Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się od komentarzy Hamanna na temat spotkania z fanami FCB, na którym obecny był właśnie Tuchel.

REKLAMA

Później w obronę szkoleniowca “Die Roten” stanęli sternicy monachijskiego klubu, a następnie sam “Didi” przepraszał nawet za swoje słowa.

Szkoleniowiec Bayernu po ostatnim ligowym spotkaniu nie miał jednak zamiaru przyjmować przeprosin 50-latka.

- Nie wierze mu. To co zostało powiedziany zostało zupełnie wyrwane z kontekstu i było to celowe.

- Nie ma znaczenia, czy przeprosi. Nie kupuję tego[...]. Granica został przekroczona - powiedział Tuchel.



Źródło TZ.de
Udostępnij