W podcaście Tima Gabela, defensor Bayernu Monachium nie gryzł się w język i szczerze wypowiedział się na temat agentów. Niemiec uważa, że wielu z nich nie stawia na pierwszym miejscu interesów swoich klientów.
REKLAMA
— Kiedy zauważą, że mogą na tobie zarobić, wtedy się do ciebie zgłaszają i chcą z tobą współpracować. [...] Zarabiaj tyle pieniędzy, ile chcesz, ale po prostu bądź uczciwy, poprawny i bądź dobrym człowiekiem. Nie musisz opowiadać, że nie chcesz zarabiać pieniędzy — powiedział Jonathan Tah.
— Jest tak wiele rzeczy, które dzieją się za plecami zawodników, o których zawodnik w ogóle nie wie. Nie dopytujesz i tak naprawdę nie chcesz mieć z tym nic wspólnego. Na koniec jako zawodnik zarabiasz mniej pieniędzy, bo agent robi deal z klubem i sam chowa pieniądze do własnej kieszeni — dodał.
Co więcej, reprezentant Niemiec na pytanie, jaki odsetek agentów, z którymi się zetknął w dotychczasowej karierze, sprawiał, że zapaliły się lampki ostrzegawcze stwierdził, że…70 procent!
— Nie każdy jest kompletnie obrzydliwym typem, który świadomie kogoś oszukuje. Mówię świadomie o tych, przy których mam wrażenie, że otoczenie to tylko potakiwacze, którzy nie chcą, żeby zawodnik się rozwijał.
— Jeśli chodzi o oszustwa ze strony agentów, oceniłbym to spokojnie na 40, 50 procent. Może się mylę i wszyscy są w porządku, ale nie sądzę.


Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA