Sezon 2025/26 był dla Bayernu Monachium znakomity, ale pozostawił również ogromny niedosyt. Bawarczycy zatrzymali się dopiero w półfinale Ligi Mistrzów, przegrywając niezwykle wyrównany dwumecz z Paris Saint-Germain 5:6. Jonathan Tah uważa, że o losach rywalizacji zdecydowały detale.
REKLAMA
– Czasami chodzi o odrobinę szczęścia. Ale na szczęście trzeba też zapracować, a my robiliśmy to w innych meczach i sytuacjach – powiedział Tah.
Obrońca nie zamierza jednak rozpamiętywać niepowodzenia i szukać jednego konkretnego powodu odpadnięcia.
– Jednocześnie nie należy go nadmiernie analizować ani ciągle pytać, dlaczego sprawy potoczyły się tak, jak się potoczyły. Oczywiście były aspekty taktyczne, które mogliśmy rozegrać inaczej, na przykład w meczu z Realem Madryt, kiedy straciliśmy gole i utrudniliśmy sobie zadanie – dodał.
– Ale ostatecznie chodzi o jeszcze silniejsze utrwalenie naszego stylu gry i wniesienie tego przekonania do każdego meczu. Jeśli to zrobimy, będziemy w stanie wygrać te mecze – a wtedy może ta odrobina szczęścia będzie po naszej stronie – podsumował Jonathan Tah.
W Bayernie panuje przekonanie, że drużyna już teraz należy do europejskiej czołówki. Zamiast rewolucji potrzebne mają być dalszy rozwój, stabilizacja oraz konsekwentne realizowanie filozofii Vincenta Kompany’ego.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA