Trudno było wyobrazić sobie lepsze zwieńczenie sezonu 2025/26. W finale Pucharu Niemiec przeciwko VfB Stuttgart Harry Kane zdobył wszystkie trzy bramki, a Bayern Monachium wygrał 3:0, sięgając po pierwsze od sześciu lat trofeum w tych rozgrywkach.
REKLAMA
Anglik pokazał przy tym pełnię swoich możliwości. Nie ograniczał się do oczekiwania na podania w polu karnym. Cofając się, pomagał w rozegraniu i defensywie, a następnie błyskawicznie pojawiał się pod bramką rywala.
Najpierw wykorzystał dośrodkowanie Michaela Olise, później ponownie pokonał bramkarza Stuttgartu, a w doliczonym czasie wykorzystał rzut karny. Były to jego 59., 60. i 61. gole sezonu.
61 bramek i historyczny rekord
Dorobek Kane’a robi jeszcze większe wrażenie po rozłożeniu go na poszczególne rozgrywki. Zdobył 36 bramek w 31 spotkaniach Bundesligi, 14 w 13 meczach Ligi Mistrzów oraz 10 w sześciu występach w Pucharze Niemiec.
Tym samym wyraźnie poprawił wynik Roberta Lewandowskiego z sezonu 2019/20, kiedy Polak zakończył kampanię z 55 trafieniami.
Kane ma już 146 goli oraz 33 asysty w 147 oficjalnych występach dla Bayernu. Liczby te nabierają szczególnego znaczenia w klubie, którego historię tworzyli napastnicy pokroju Gerda Müllera czy Lewandowskiego.
Znacznie więcej niż klasyczna „dziewiątka”
O wyjątkowości Anglika nie świadczą jednak wyłącznie bramki. Kane potrafi pełnić jednocześnie funkcję napastnika i rozgrywającego. Cofnięciem między linie wyciąga obrońców, świetnie operuje długim podaniem i otwiera przestrzeń dla szybkich skrzydłowych.
Do tego dochodzi praca bez piłki. Kane uczestniczy w pressingu, pomaga w odbiorze i potrafi rozpoczynać akcje Bayernu daleko od pola karnego przeciwnika.
Podobną odpowiedzialność bierze na siebie w reprezentacji. W 121 występach dla Anglii strzelił już 85 goli, pozostając najlepszym strzelcem w historii drużyny narodowej.
Lider bez gwiazdorskich manier
Pomimo kolejnych rekordów Kane zachowuje bardzo rodzinny wizerunek. Żona Katie oraz dzieci pozostają niezwykle ważną częścią jego życia, a charakterystycznym elementem celebracji bramek jest pocałunek składany na obrączce.
REKLAMA
Jego postawę szczególnie ceni Vincent Kompany. Dla trenera Bayernu ogromną wartość ma fakt, że zawodnik zdobywający ponad 60 bramek nadal funkcjonuje w szatni jako część zespołu, a nie gwiazda wymagająca specjalnego traktowania.
„Najlepszy transfer” Bayernu
Uli Hoeneß nazwał Kane’a najlepszym transferem dokonanym przez Bayern i jasno deklarował, że napastnik nie jest na sprzedaż.
Po sezonie 2025/26 trudno dziwić się takiej ocenie. Kane zdobył krajowy dublet, Złotego Buta i ustanowił kolejne rekordy.
– Jestem niezmiernie dumny z tego, co osiągnąłem z tą drużyną, a także z reprezentacją. Teraz skupiam się na tym sezonie. Mamy wielkie ambicje i cele. Po ostatnim sezonie ważne jest, aby nadal pracować nad sobą i stawać się jeszcze lepszym. Mam nadzieję, że uda mi się to powtórzyć – zapowiedział Kane.
Jeżeli rzeczywiście może być jeszcze lepszy, sezon 2026/27 zapowiada się dla Bayernu niezwykle interesująco.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA