Bayern Monachium jest gotowy na pierwszy poważny sprawdzian
sezonu 2026/27. Podopieczni Vincenta Kompany’ego pokonali na Voith Arenie
drugoligowy 1. FC Heidenheim 4:2, choć po pierwszej połowie niespodziewanie
przegrywali 1:2.
REKLAMA
Belgijski szkoleniowiec wykorzystał ostatni sparing przede
wszystkim do rozłożenia minut pomiędzy swoich zawodników. W podstawowym
składzie znalazł się Dayot Upamecano, dla którego był to pierwszy występ
podczas tegorocznych przygotowań. Zabrakło natomiast Manuela Neuera, Joshuy
Kimmicha i Toma Bischofa. Cała trójka została w Monachium i odbyła intensywną
jednostkę treningową na Saebener Strasse.
Spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla gospodarzy. Już w
piątej minucie Bayern stracił piłkę w środku pola, a Heidenheim błyskawicznie
przeszedł do ataku. Yannik Wagner znalazł się sam przed Jonasem Urbigiem i
pewnym uderzeniem otworzył wynik.
Bayern odpowiedział w 25. minucie. Felipe Chávez podszedł do
rzutu wolnego z niespełna 18 metrów i kapitalnym uderzeniem posłał piłkę w
górny róg bramki. Po wyrównaniu monachijczycy przejęli inicjatywę i częściej
utrzymywali się przy piłce, ale to gospodarze zadali kolejny cios.
Tuż przed przerwą nieudane wybicie defensywy Bayernu
wykorzystał Julian Niehues, który efektownym strzałem z woleja trafił w
prawy dolny róg. Heidenheim schodziło więc do szatni z prowadzeniem 2:1.
Bayern odwrócił spotkanie po przerwie
Reakcja mistrzów Niemiec była natychmiastowa. Już w 47.
minucie Tim Binder został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Arijon
Ibrahimović. Dla młodego zawodnika było to szczególne trafienie, ponieważ
wcześniej występował właśnie w Heidenheim.
Po godzinie gry Kompany zdecydował się na aż siedem zmian.
Na murawie pojawili się między innymi Harry Kane i Michael Olise, którzy
otrzymali pierwsze minuty podczas przygotowań do nowego sezonu. Wejście
największych gwiazd szybko przełożyło się na wzrost jakości ofensywnych akcji
Bayernu.
W 65. minucie Jamal Musiala obsłużył Kane’a, ale jego strzał
zatrzymał Thomas Daehne. Bramkarz Heidenheim poradził sobie również z dobitką
Musiali. Kilka minut później zatrzymał także Josipa Stanišicia po świetnym
podaniu angielskiego napastnika.
Przewaga Bayernu była jednak coraz większa i w końcu
przyniosła efekt. W 78. minucie kapitalną indywidualną akcję przeprowadził
Olise, a jego podanie wykorzystał Luis Díaz, dając gościom prowadzenie 3:2.
Pięć minut później było już po meczu. Nathaniel Brown ruszył
z indywidualną akcją i sam ją wykończył, ustalając wynik na 4:2. Tym samym nowy
obrońca Bayernu ponownie zaznaczył swoją obecność w ofensywie podczas letnich
przygotowań.
REKLAMA
Teraz Borussia Dortmund i pierwsze trofeum
Bayern zakończył więc przedsezonowe granie zwycięstwem, choć
spotkanie pokazało również elementy wymagające poprawy. Dwie stracone bramki
i problemy w pierwszej połowie są dla Kompany’ego materiałem do analizy przed
pierwszym oficjalnym meczem sezonu.
Najważniejszym pozytywem był powrót kolejnych kluczowych
zawodników oraz zdecydowanie lepsza postawa po przerwie. Kane, Olise i
Upamecano otrzymali potrzebne minuty, a o zwycięstwie przesądzili zawodnicy,
którzy mogą odegrać istotne role w nadchodzących miesiącach.
Teraz kończą się eksperymenty. W sobotę, 22 sierpnia o
20:30, Bayern Monachium zmierzy się z Borussią Dortmund w Superpucharze Franza
Beckenbauera. Stawką pierwszego oficjalnego spotkania sezonu będzie od razu
trofeum.




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA