Jak zauważa “Sport1”, wszystkich trzech zawodników może łączyć jeden problem. Joao Palhinha, Sacha Boey oraz Bryan Zaragoza są mocno przywiązani do swoich nominalnych pozycji, a Vincent Kompany coraz bardziej zdaje się cenić piłkarzy wszechstronnych.

REKLAMA

Najlepszym przykładem jest Konrad Laimer. Austriak w ostatnim sezonie regularnie występował na prawej stronie defensywy, gdzie dzielił się minutami między innymi z Josipem Stanisiciem. W razie potrzeby może jednak zagrać również na lewej obronie, a przecież jego naturalną pozycją pozostaje środek pola.

Po transferze Nathaniela Browna możliwości Vincenta Kompany’ego jeszcze się zwiększyły. Nowy zawodnik Bayernu jest przede wszystkim przewidziany do gry na lewej stronie i ma stanowić konkurencję dla Alphonso Daviesa. To może z kolei otworzyć Laimerowi drogę do częstszych występów w środku pola.

— Prawdopodobnie zostały już tylko dwie pozycje, na których będę grał i na których czuję się bardzo dobrze. Ale może będzie to tylko jedna, albo znowu cztery czy pięć. Nie mam pojęcia — powiedział ze śmiechem Laimer.

— Czuję się dobrze na wielu pozycjach. Na prawej i lewej obronie. Myślę, że dzięki swojemu stylowi gry na obu mogę wiele dać drużynie. Jeśli przyjdzie mi zagrać gdzieś indziej, również nie będzie to problemem. Jest mi obojętne, gdzie gram. Najważniejsze, żebym był na boisku.

Bardzo możliwe, że Austriak - po odejściu Leona Goretzki - w nadchodzącej kampanii będzie częściej widywany w drugiej linii. 

Źródło Sport1
Udostępnij