Dayot Upamecano z dużym spokojem podchodzi do kontraktowej sagi. Francuski obrońca po sparingu z Salzburgiem odniósł się do słów Jana-Christiana Dreesena, twierdząc, że nie czuje presji, a sprawami kontraktowymi zajmuje się jego agent.
Jak wcześniej informowaliśmy, Jan-Christian Dreesen publicznie zasugerował, że oferta monachijskiego klubu jest ostateczna i czas na decyzję. Dzisiaj, o komentarz do tych słów proszony był sam Dayot Upamecano, który jednak zachowuje spokój i zapewnia, że relacje z Prezesem klubu są “w porządku”.
— Wszystko jest w porządku ze wszystkimi. Jestem bardzo zadowolony, że gram dla tego wielkiego klubu. Koncentruję się na sobie i pozwalam mojemu doradcy rozmawiać.
– Dla mnie nie ma żadnej presji. Rozmawiam z Maxem [Eberlem - przyp. red.] i z Christophem [Freundem - przyp. red.]. Wszystko w porządku. Mam nadzieję, że wkrótce znajdzie się rozwiązanie i będę mógł kontynuować. Nie mam żadnego deadline’u na podjęcie decyzji – stwierdził Francuz.
Przypomnijmy, że umowa 27-latka wygasa latem tego roku, co oznacza, że już od kilku dni może oficjalnie negocjować z innymi klubami. Bayern od miesięcy stara się o przedłużenie współpracy, ale rozmowy utknęły w martwym punkcie.
Komentarze