Bayern Monachium wygrał wyjazdowe starcie z Realem Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i jedzie do rewanżu z jednobramkową zaliczką. Po zakończeniu meczu w klubie jednak zawrzało i to nie z powodów sportowych.
Działacze “Die Roten” ostro skrytykowali zachowanie lokalnych służb porządkowych wobec przybyłych do Madrytu kibiców. Prezes zarządu Bayernu, Jan-Christian Dreesen, mówiąc o “wspaniałej nocy w Lidze Mistrzów”, nie gryzł się w język, jeśli chodzi o ocenę działań policji.
— To były zupełnie nieproporcjonalne ataki hiszpańskiej policji na naszych kibiców — stwierdził Dreesen.
Nagrania wykonane przez reporterów hiszpańskiego serwisu sportowego “El Desmarque” pokazują, jak uzbrojeni w kaski policjanci zachowują się agresywnie w kierunku fanów FCB — przepychają ich, wyciągają z tłumu i w pojedynczych przypadkach biją pałkami.
— Takie traktowanie naszych spokojnie zachowujących się kibiców jest niezrozumiałe i nie do zaakceptowania. Nie może być tak, że takie zachowanie policji podczas wyjazdowych meczów w Europie staje się już niemal normą.
Jak czytamy w “Sport1”, problemy zaczęły się dużo wcześniej. Zaplanowany przemarsz kibiców Bayernu przez miasto został wprawdzie zatwierdzony, jednak policja następnie zaczęła kwestionować jego organizację.
Jeszcze godzinę przed planowanym wymarszem o 18:15 nie było do końca pewne, czy w ogóle do niego dojdzie. Sam przemarsz przebiegł spokojnie, a kibice zachowywali się zdyscyplinowanie, natomiast policja miała sprawiać wrażenie nerwowej.
Poważniejsze problemy pojawiły się przy wejściu na stadion, co w Hiszpanii zdarza się ponoć niemal regularnie…
Komentarze