Podczas gdy kibice i eksperci są wciąż pod olbrzymim wrażeniem meczu w Paryżu, szkoleniowiec Atletico Madryt zdaje się być zupełnie odmiennego zdania.
REKLAMA
– Kiedy mecz kończy się wynikiem 5-4, każdy mówi: “Co za wspaniałe spotkanie”. Ja mówię: oni stracili pięć goli.
— Nie wiem, czy to tak wspaniałe widowisko z perspektywy trenera. Oczywiście w telewizji wyglądało to dobrze – skomentował Argentyńczyk.
Tymczasem drużyna Simeone zremisowała wczoraj na własnym boisku 1-1 z Arsenalem Londyn w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Emocji w tym spotkaniu było z pewnością znacznie mniej niż dzień wcześniej…




Komentarze [30]
REKLAMA
REKLAMA