Bayern Monachium znakomicie rozpoczął kolejną próbę
odzyskania najważniejszego europejskiego trofeum. Zespół Vincenta Kompany’ego
pokonał na Allianz Arena Bodø/Glimt 5:0, a jedną z bramek zdobył Harry
Kane.
Anglik nie ukrywa, że doświadczenia z poprzedniej edycji
Champions League mogą pomóc Bayernowi. Monachijczycy dotarli wówczas do
półfinału, gdzie po niezwykle wyrównanej rywalizacji odpadli z późniejszym
triumfatorem – Paris Saint-Germain. Dwumecz zakończył się wynikiem 6:5 dla
PSG.
Kane uważa, że dodatkowy rok pracy pod wodzą Kompany’ego powinien zaprocentować.
– W poprzednim sezonie byliśmy niezwykle blisko. Półfinał rozstrzygnęły najmniejsze szczegóły. Teraz mamy za sobą kolejny rok pracy z trenerem i jeszcze lepiej rozumiemy jego pomysły. Jesteśmy zagrożeniem dla każdego zespołu. Zachowujemy pokorę, ale rywalom będzie bardzo trudno grać przeciwko nam zarówno wtedy, gdy mamy piłkę, jak i bez niej – powiedział Kane.
Bayern od początku sezonu otwarcie mówi o swoich ambicjach. Vincent
Kompany, Herbert Hainer oraz sami zawodnicy nie ukrywają, że celem jest triumf
w Lidze Mistrzów.
Pierwszy europejski sprawdzian wypadł znakomicie. Bayern
przeciwko Bodø/Glimt miał 66 procent posiadania piłki, oddał 25 strzałów, z
czego 11 celnych, podczas gdy Norwegowie nie zanotowali ani jednego
uderzenia w światło bramki.
Dla Kane’a takie zwycięstwo jest kolejnym sygnałem, że
obecny Bayern ma wszystko, aby tym razem zrobić ostatni krok i wrócić do
finału Champions League.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA