Bayern Monachium w niedzielę pokonał na wyjeździe SV Elversberg 2:1, ale Vincent Kompany ponownie zdecydował się na spore zmiany w wyjściowej jedenastce. Czterech zawodników, którzy rozpoczęli wcześniejsze spotkanie Ligi Mistrzów z Bodø/Glimt – Joshua Kimmich, Jamal Musiala, Luis Díaz i Alphonso Davies – usiadło na ławce rezerwowych. Manuel Neuer ustąpił natomiast miejsca Jonasowi Urbigowi. 

Bayern miał problemy i po trafieniu Maurice’a Krattenmachera zrobiło się 1:1. W 64. minucie Kompany zareagował, wprowadzając jednocześnie Kimmicha, Musialę, Díaza oraz Daviesa. Osiem minut później Harry Kane zdobył zwycięską bramkę. 

Po spotkaniu trener wyjaśnił swoją filozofię dotyczącą zarządzania kadrą.

– Stoi za tym pewna logika. Czasami przy takich decyzjach rolę odgrywa również przeczucie. Ogólnie musimy zapewniać chłopakom minuty, aby byli gotowi, kiedy nadejdzie odpowiedni moment. Jeśli będą czekać przez cały sezon, a później coś się wydarzy, będzie już za późno – powiedział Kompany. 

Belg zaznaczył jednocześnie, że miejsce w składzie nie jest nagrodą przyznawaną zawodnikom wyłącznie po to, aby każdy otrzymał szansę.

– To część futbolu. Ważne, żeby stała za tym odpowiednia logika. Nie chodzi o rozdawanie zawodnikom prezentów – podsumował szkoleniowiec Bayernu

Kompany już na początku kampanii pokazuje więc, że chce utrzymywać możliwie szeroką grupę zawodników w rytmie meczowym. Ma to szczególne znaczenie przy rywalizacji Bayernu jednocześnie w Bundeslidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Niemiec.

Spotkanie z Elversbergiem pokazało jednak również ryzyko takiego podejścia. Bayern momentami miał problemy z płynnością gry, a sytuacja poprawiła się po wejściu podstawowych zawodników. 

Dla Kompany’ego najważniejsza pozostaje jednak perspektywa całego sezonu. Belg chce mieć gotowych do gry nie jedenastu, lecz możliwie wszystkich zawodników swojej kadry.


Źródło Sky
Udostępnij