Jak już doskonale wiemy, monachijczycy stracili punkty i zremisowali tylko 3:3 z Viking, zaś bramki dla Bayernu zdobyli Harry Kane (2) oraz Luis Diaz. Po meczu, tradycyjnie już przepytano w strefie mieszanej piłkarzy oraz trenerów. Poniżej znajdziecie ich wypowiedzi.
Vincent Kompany:
– To nasza własna wina. Mieliśmy zdecydowaną przewagę, podobnie jak w weekend. Są pewne aspekty, w których można powiedzieć, że sama jakość naszej gry nie jest wcale taka zła. Po prostu popełniamy błędy wynikające z braku koncentracji i w tych momentach nie jesteśmy wystarczająco sprytni. W meczu z Augsburgiem straciliśmy bramkę już po ośmiu sekundach, a dzisiaj po półtorej minucie. W tej chwili wydaje się, że każda szansa przeciwnika prowadzi do bramki. Nie jest to jednak wymówka, ponieważ sami powodujemy te sytuacje. Żółta kartka, po której nastąpiła czerwona, była oczywiście głupotą. Wyraźnie o tym rozmawialiśmy. Ważne jest dla mnie jednak to, że nie widzę u mojej drużyny braku energii. Piłkarze pracują, są też zawsze obecni mentalnie. Mimo to takie rzeczy nie mogą nam się zdarzać.
Konrad Laimer:
– Myślę, że problemem znów był początek meczu. W ostatnich dwóch meczach za każdym razem straciliśmy gola już w pierwszej minucie. To po prostu głupota. To nie może i nie powinno nam się zdarzać. Również strata bramki na 2:0, w taki sposób, w jaki do niej doszło, nie powinna mieć miejsca. Że przeciwnik przeprowadza kontratak jednym podaniem na odległość ponad 60 metrów. Ostatecznie dobrze zareagowaliśmy, rozegraliśmy dobrą drugą połowę i mieliśmy mecz pod kontrolą. Potem daliśmy się sprowokować w tej akcji i otrzymaliśmy żółtą kartkę, po której nastąpiła czerwona, co oczywiście nie pomogło nam w tej sytuacji. Uważam jednak również, że potem, grając w dziesiątkę, mogliśmy poradzić sobie lepiej. Ostatecznie wynik to 3:3. Nie sądzę, żeby chodziło o brak zaangażowania. Pokazaliśmy, że biegamy i walczymy. Ale każdy musi po prostu być w tej czy innej sytuacji nieco sprytniejszy. Wtedy z pewnością zdobędziemy tutaj trzy punkty.
Jonas Urbig:
– W drugiej połowie pokazaliśmy dobrą reakcję, ale niestety po wykluczeniu z boiska straciliśmy kontrolę nad meczem. Wtedy oczywiście trudniej było się bronić. Pozytywnym aspektem było to, że zdołaliśmy wrócić do gry. Ale przeanalizujemy ten mecz i nie mamy zbyt wiele czasu, by się nad tym zastanawiać. Już za kilka dni czeka nas kolejny mecz. Oczywiście chcielibyśmy wywieźć stąd więcej punktów.
Bjarte Lunde Aarsheim:
– Pierwsza połowa była w zasadzie idealna. Bardzo dobrze zrealizowaliśmy nasze plany. Trzy szybkie bramki w drugiej połowie były oczywiście trudne do przełknięcia. Musieliśmy zastanowić się, jak zmienić taktykę i grać bardziej zdecydowanie w obronie. Duże wrażenie zrobiła na mnie postawa i determinacja naszych zawodników. Dodatkowo kibice dodawali nam sił. Nie chcieliśmy przegrać i za wszelką cenę chcieliśmy zdobyć punkt.



Komentarze [8]
REKLAMA
REKLAMA