Michael Olise we wtorek otrzymał swoją pierwszą czerwoną kartkę w seniorskiej karierze. Lothar Matthaeus nie kwestionuje decyzji arbitra i podkreśla, że zachowania Olise nie można usprawiedliwiać.
— Tak nie można. Nawet jeśli sędzia tego nie widzi.
Legendarny Niemiec rozumie frustrację Francuza, ale przypomina, że próby wytrącenia z równowagi tak groźnego zawodnika nie są niczym zaskakującym.
— Oczywiście próbuje się wszelkimi możliwymi sposobami wyłączyć takiego piłkarza z gry. Dlatego nie miałbym teraz pretensji do Tripica o to, że go prowokował. Skupiam się na Olise, który dał się sprowokować.
— Ostatecznie zaszkodził nie tylko sobie, ale przede wszystkim drużynie.
Matthaeus nie widzi jednak konieczności nakładania na skrzydłowego grzywny. Uważa, że zawodnik sam zdaje sobie sprawę z popełnionego błędu.
— Nie musi być kary finansowej. To po prostu część nauki, również dla młodego zawodnika. Jest już wystarczająco ukarany. Sam też o tym wie.
Konsekwencją wykluczenia będzie absencja Olise w kolejnym domowym spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA