Bayern pewnie pokonał Union Berlin 4-0 i w doskonałych nastrojach może udać się na przerwę reprezentacyjną. Bohaterem meczu był Serge Gnabry, który zanotował dublet, a Kompany pochwalił zespół za koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty.
Przeczytajcie, co po spotkaniu powiedzieli zawodnicy oraz sternicy “Die Roten”.
Christoph Freund
– Pokazaliśmy naprawdę dobrą grę. Stworzyliśmy bardzo dużo okazji bramkowych i niewiele pozwoliliśmy rywalom. Z perspektywy czasu zawsze wygląda to łatwo, ale to był bardzo skoncentrowany występ. Chłopcy mają radość z piłki i to widać. Bardzo ważne jest, że wchodzimy w przerwę na kadry w dobrych humorach. Koniecznie chcieliśmy to osiągnąć.
Vincent Kompany
– Dobrze weszliśmy w mecz i od początku do końca mieliśmy poczucie, że jesteśmy w grze. Nie wolno jednak zapominać, że trochę trwało, zanim padł pierwszy gol. Union w tej fazie też bardzo dobrze się bronił, trzeba to docenić. Potem pokazaliśmy naszą jakość. Mimo to zdobycie czterech bramek nie jest czymś oczywistym.
— Jedną z naszych największych zalet jest to, że w ataku za każdym razem ktoś inny się wyróżnia. Mam nadzieję, że uda nam się to utrzymać. Dziś to był Serge Gnabry. Bardzo się cieszę z jego występu, bo jest jednym z piłkarzy, którzy często są niedoceniani.
Harry Kane
– Najtrudniejszą okazję wykorzystałem, ale te łatwiejsze niestety zmarnowałem. Takie jest jednak życie napastnika. Najważniejsze jest i tak to, że wygraliśmy mecz. Pokazaliśmy dziś naprawdę mocny występ. Mieliśmy w tym sezonie już dwa trudne spotkania z Unionem, dlatego tym ważniejsze było, żebyśmy dziś wygrali i utrzymali momentum.
Serge Gnabry
– W ostatnich dwóch meczach nie znalazłem się w jedenastce, więc miałem chyba dużo energii. Chciałem zagrać dobre spotkanie i znów coś pokazać. Na szczęście udało mi się to dzisiaj.
– Myślę, że im dłużej razem gramy, tym lepiej się znamy. Pod tym trenerem, teraz od półtora roku, zasady są coraz jaśniejsze. Każdy wie na swojej pozycji dokładnie, czego się od niego wymaga. Dlatego to dobrze funkcjonuje, niezależnie od tego, jak rotujemy.
Zapytany o rekordowy dorobek bramkowy Bayernu w tym sezonie, Gnabry przyznał:
– W trakcie meczów nie myśli się za bardzo o takich rekordach. Kiedy go pobijemy, na pewno się ucieszymy i zobaczymy, jak daleko uda się go jeszcze podkręcić. To, że mamy już 97 bramek, jest naprawdę szalone. Nie spodziewałem się tego. To po prostu pokazuje, jak dobra jest nasza ofensywa.
Komentarze