Po spotkaniu szkoleniowiec “Die Roten” nie krył zadowolenia, ale również zaznaczał, że praca dopiero się zaczyna.
REKLAMA
— To była bardzo dobra pierwsza połowa. W drugiej części meczu również pokazaliśmy wielką gotowość do walki. Widać było serce i charakter tej drużyny. Niektórzy chłopcy odbyli zaledwie kilka treningów, a dziś zagrali pełne 90 minut i to naprawdę robi wrażenie. Najważniejsza jest mentalność, a ta jest na właściwym poziomie. Dziś wygraliśmy, a od jutra skupiamy się na kolejnym meczu. Dziś jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni, ale od jutra znów będziemy głodni.
Swoimi przemyśleniami podzielił się także kapitan monachijczyków, Manuel Neuer, który zwrócił uwagę na trudny okres przygotowawczy ze względu na turniej mistrzostw świata.
— To z pewnością świetne uczucie. Myślę, że cała Bundesliga patrzy na to, co mistrz robi w starciu ze zdobywcą pucharu. To zawsze dobry sygnał na start sezonu, dzięki któremu wiesz mniej więcej, w jakim miejscu się znajdujesz. To była znowu twarda walka i musieliśmy dać z siebie wszystko, aby wygrać. Uważam jednak, że wygrał dziś zespół lepszy. Po Mistrzostwach Świata, kiedy zawodnicy nie zaczynają przygotowań w tym samym czasie, nie zawsze jest łatwo. Wyciągamy z tego to, co najlepsze i staramy się wprowadzać młodych graczy. W okresie przygotowawczym funkcjonowało to super. Wierzę, że jesteśmy dobrze przygotowani do nadchodzącego sezonu — komentował Neuer.
Swoje trafienie i przebieg spotkania ocenił również Harry Kane.
— To było ważne zwycięstwo na początek sezonu i to akurat na stadionie Borussii Dortmund. Mieliśmy dobry początek. Mieliśmy kilka okazji, by zamknąć ten mecz, ale tego nie zrobiliśmy. Mimo pełnej kontroli utrzymywał się wynik 2-0, który zawsze bywa niebezpieczny, bo w końcówce może zrobić się nerwowo. Tak też się stało. Na koniec jednak bardzo się cieszymy, że to wystarczyło.
Powody do zadowolenia mieli również defensorzy – Jonathan Tah oraz strzelec jednej z bramek, Nathaniel Brown, który akurat w tym spotkaniu pełnił znacznie bardziej ofensywną rolę.
— Trofeum zawsze znaczy bardzo wiele, zapracowaliśmy na nie w końcówce poprzedniego sezonu. Na koniec liczy się wygranie meczu i to nam się udało. Pokazaliśmy, że idziemy dalej, że wciąż jesteśmy głodni sukcesów i zostawiamy na boisku to, co mamy najlepsze — powiedział Tah.
— Osobiście nie wszedłem najlepiej w ten mecz. Bramka trochę mi pomogła i teraz jestem po prostu przeszczęśliwy. Kiedy strzelasz gola, wpadasz w pewien tunel, to czysta euforia. Chcemy to kontynuować, wygrywać kolejne mecze i zdobywać trofea — dodał Brown.
REKLAMA




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA