DieRoten.pl

Reakcje po klasyku: Demonstracja siły

10.11.2019, 08:28:11
FotoOlimpik

Bayern Monachium po fantastycznym meczy pokonał Borussię Dortmund aż 4:0. Podopieczni Hansiego Flicka nie dali jakichkolwiek szans swoim rywalom i raz jeszcze pokazali, że w meczach na szczycie stać ich na wiele.

To już drugi mecz FCB pod wodzą Flicka i "Bawarczycy" kolejny raz nie tylko wychodzą z pojedynku zwycięsko, ale również mogą się cieszyć z czystego konta. Po spotkaniu Hansi Flick podkreślał, że zespół poczynił postępy w grze defensywnej.

- Pokazaliśmy dzisiaj, że potrafimy się cieszyć futbolem. Na przestrzeni 90 minut byliśmy lepsi o 4 bramki i można jedynie chwalić drużynę za ten występ. Wykonaliśmy dokładnie to, co sobie założyliśmy. Pokazaliśmy, że nasza gra w obronie uległa poprawie. Graliśmy taką piłkę jaką ludzie od nas oczekują - powiedział szkoleniowiec "Die Roten".

Również Thomas Mueller nie krył, że drużyna świetnie się spisała wypełniając założenia nakreślone przed spotkaniem przez trenera.

- Słowa uznania dla drużyny. Wypełniliśmy założenia trenera, graliśmy odważnie. Były rozmowy przed spotkaniem na temat męskiej gry. Po pięciu, czy dziesięciu minutach było jasne, że wygramy ten mecz - dodał wychowanek Bayernu.

Zadowolony z postawy FCB był również oczywiście Uli Hoeness.

- To była demonstracja. Zespół walczył od początku do końca nie pozwalając Dortmundowi wejść w mecz. Można było zobaczyć jak dobrze Hansi Flick radzi sobie z drużyną. Miał zawsze dobre stosunki z zespołem jako asystent trenera. Te dwa mecze pozwolą zarządowi na spokojne rozmyślanie o kolejnych krokach (w sprawie ewentualnego angażu trenera - przyp. red.). Jestem pewien, że nikt nie będzie się spieszył z decyzją, a Hansi Flick będzie pierwszą osobą, z którą odbędą się rozmowy - powiedział Hoeness.

Spotkania z pewnością dobrze nie będzie wspominał Mats Hummels, który był autorem bramki samobójczej.

- Byliśmy zespołem gorszym niemal przez cały mecz. Nie byliśmy wystarczająco odważni - powiedział stoper BVB.

Wtórował mu Lucien Favre.

- To był bardzo słaby występ. Możesz tutaj przegrać, ale nie w takim stylu - dodał szkoleniowiec Borussi.

źródło: fcbayern.com
Sklep motoryzacyjny - iParts.pl

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (8)

reklama



10.11.2019 11:48
Może warto postawić na tego trenera?
10.11.2019 10:29
Oczywiści, nie napisałem, że to coś nowego. Po prostu okoliczności były takie jakie były i mobilizacja u naszych piłkarzy była większa niż przy innych spotkaniach. Co też było widać na boisku bo zasuwali nawet przy 3:0, walka o piłkę do końca meczu.

Ale z resztą się zgadzam, musimy poczekać, czas pokaże co z tego będzie bo tak zasuwać w każdym meczu nie będziemy. No i nie zawsze będziemy mieć możliwość gry z kontry. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
10.11.2019 10:11
Takie nastawienie na mecze z BVB to przecież nie nowość. Wystarczy sobie chociażby przypomnieć ostatnie nasze starcie na AA.

Dlatego trzeba się cieszyć ze zwycięstwa, ale nie wyciągać daleko idących wniosków. Historia zna niejeden taki przypadek, ze zmiana trenera dawała tylko krótkotrwały efekt.

Czas pokaże.
10.11.2019 09:46
Nie zgodzę się, że zawodnicy grali na zwolnienie trenera, oni grali tak jak im trener pozwalał. Do tego personalia. Wrócił Martinez, ze składu wypadł Thiago, Coutinho, środek został względnie załatany. Doszła mobilizacja. Tak to był decydujący czynnik, często przeceniany. Charakter. Dziś fajne jest narzekanie, że w polskiej piłce mówi się głównie o zapierdalaniu i charakterze a na zachodzi głównie o taktyce i technice. Jak mówisz o taktyce to jesteś prawdziwym ekspertem... Jednak podejście do meczu to podstawa sukcesu. Np. ubiegłoroczny rewanż Liverpool vs. Barcelona. Barcelona przegrała już przed meczem, wychodząc z nastawieniem, że po prostu wygrają. Liverpool wyszedł wyszarpać zwycięstwo. Wygrał charakter, wola zwycięstwa. Bo nikt chyba nikt nie ma wątpliwości, że Messi - Suarez - Busquets - Coutinho itd. są lepszymi piłkarzami niż Origi - Shaqiri - Henderson czy Milner...
Podobnie było wczoraj. Tak jak mówili nasi piłkarze, my musimy wygrać! Nie ma już wymówek, itd. W BVB tego brakowało. Oni wiedzieli, że u nas są problemy, im wyszedł świetny mecz z Interem, w lidzie jakoś szło, ale to my byliśmy bez formy. Skutek był taki, że my wyszliśmy, aby zwyciężyć a oni chcieli po prostu grać w piłkę i wygrać tak jak potrafią. No i to my wygraliśmy, byliśmy zdecydowanie lepsi. Bo nie dość, że w głowach byliśmy mocniejsi, byliśmy bardzie zmobilizowani, to na dodatek czysto piłkarsko stoimy wyżej. BVB nie istniało.

Pytanie jak długo uda nam się utrzymać taki poziom mobilizacji, zapierdalania, czy przypadkiem teraz ciśnienie nie zejdzie a na Fortunę wyjdziemy z nastawieniem, jakoś się wygra.
10.11.2019 09:20
Ale co będzie to się okaże jedno jest pewne Kovac to była duża pomyłka.
10.11.2019 09:16
Ja powiem jedno czapki z głów
Kimich wczoraj grał jak bastian za swojej gry świetności czyli wiedział kiedy przyspieszyć tempo kiedy ruszyć szybko z akcją a kiedy zwolnić tempo meczu....Muller wczoraj zamknął usta krytyka że to jest prawdziwy monachijczyk i go tak szybko się nie skreśla walczył nie odstawiał nogi coś czego nie ma coutinho( nie mówię że go nie chce bo szerokie grono kadry jest przydatne i ta rywalizacja) a Martinez pokazuje Niko jakim jest wartościowym graczem że bez jego układanki w składzie nie ma sukcesu jupp to widział jak ten facet odwala czarną robotę na 6 może tego nie widać w meczu bo nie efektownych bramek czy podań ale ma coś innego czyli zabezpieczenie tyłu co jest bardzo ważne a na co kovac nie stawiał zrobił kolejny błąd po van gaal wyrzucając lucio a zostawiając van buytena
10.11.2019 08:56
Oby to już na dobre oznaczało odblokowanie Bayernu. Faktycznie grali chyba na zwolnienie trenera.
10.11.2019 08:42
Czyli wyszło tak jak większość kibiców twierdziła że nasi piłkarze grali na zwolnienie trenera tak jak wcześniej było to z Carlo. Teraz wszyscy będą trenerami na razie fajnie to wychodzi ale jak przyjdą najważniejsze mecze to co z tego wyjdzie. Czy nie będzie potrzebny wybitny taktyk czy motywator i czy tak jak ktoś pisał że piłkarze mogą wejść Hansiemu na głowę. Mam mieszane uczucia co do Flicka.

reklama