DieRoten.pl
REKLAMA


Reakcje po HSV: Nie ma powodu do nerwów

fot. Actionplus / Alamy

Bayern Monachium ponownie gubi punkty. W stolicy Bawarii nikt jednak nie zamierza panikować, tylko skupić się na kolejnych spotkaniach, które czekają podopiecznych Vincenta Kompany'ego.

Max Eberl

— Zdobyliśmy tylko jeden punkt, a chcieliśmy wygrać. Denerwuję się z tego powodu. Zawsze mówiliśmy, że nie jest tak łatwo, jak mogłoby się to pozornie wydawać. Teraz jest taki moment, że nasze błędy są karane. Musieliśmy walczyć z ogromnymi przeciwnościami. Mamy za sobą bardzo ciężki miesiąc. To jest faza, przez którą musimy przejść i której musimy stawić czoła. Ale to nie są wymówki. Mogliśmy strzelić więcej goli i mogliśmy też lepiej bronić. Przebrnęliśmy przez ten miesiąc i teraz możemy przez tydzień naładować baterie. Fizycznie jesteśmy w pełni sił, ale dla głowy to będzie dobre.

REKLAMA

Vincent Kompany

Trener Vincent Kompany po meczu ze swoim byłym klubem stanął w obronie swoich zawodników. Zwrócił uwagę na intensywność spotkania i zapowiedział szybką reakcję.

— Nie ma łatwych meczów. Wiedzieliśmy, że dziś czeka nas trudny mecz wyjazdowy, bo nie ma łatwych przeciwników. (...) To nie był dla nas dobry mecz, ale był to dobry mecz dla Bundesligi, bo intensywność obu drużyn była widoczna. Moi chłopcy walczyli i nie dam sobie tego odebrać. Mieliśmy teraz siedem meczów w 20 dni. Ostatecznie to remis, a nie porażka. Teraz zrobimy dokładnie to, co zawsze – zareagujemy na boisku.

Manuel Neuer

Kapitan Bayernu nie krył, że remis smakuje jak porażka. Jednocześnie widział w tym rozczarowaniu pozytywny sygnał na przyszłość.

— Dla nas ten remis oczywiście bardziej przypomina porażkę, ale to też dobry znak, że nie jesteśmy z tego zadowoleni. Mieliśmy większe ambicje. Myślę, że dziś zabrakło nam trochę szczęścia. Mieliśmy dobre okazje, zwłaszcza w drugiej połowie. Strzały w obramowanie bramki, sytuacje, gdy piłka była wybijana z linii. Do tego w polu karnym była jeszcze jedna czy druga decyzja, która nie została podjęta na naszą korzyść. W gruncie rzeczy to są takie mecze, gdzie decydują milimetry, gdzie liczy się walka. My na pewno stoczyliśmy ciężką walkę. Dlatego nie możemy mieć do siebie pretensji.

Harry Kane

Głos zabrał również Harry Kane, który uspokajał nastroje i docenił klasę rywala.

— To był trudny mecz przeciwko dobrej drużynie – zwłaszcza u siebie, z ich kibicami i atmosferą. Pierwsza połowa była trudna, szanse rozkładały się pewnie 50 na 50. (...) W drugiej połowie uważam, że zagraliśmy dobrze. Wyglądaliśmy na groźniejszą drużynę. (...) Jestem dumny z zespołu i z walki. Musimy iść dalej. To był niezwykle intensywny miesiąc z wieloma meczami, nie możemy teraz narzekać. Sezon jest jeszcze długi, nie ma powodu, by wpadać w nerwy. Musimy się po prostu dobrze przygotować.


Źródło: fcbayern.com
admin

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...