Bayern Monachium wygrał kolejny mecz w sezonie, ale po spotkaniu pozostał niedosyt, gdyż "Die Roten" ponownie dali sobie wbić dwie bramki i do końca spotkania musieli drżeć o końcowy wynik.
Po spotkaniu trener i zawodnicy nie ukrywali, że mimo kompletu punktów, styl pozostawił trochę do życzenia. Szczególnie postawa w drugiej części spotkania mogła się nie podobać.
Vincent Kompany
— Oczywiście, denerwują nas te dwie stracone bramki. Mieliśmy jednak wiele szans i zawsze jesteśmy groźni pod bramką. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, ale nie utrzymaliśmy tego przez cały mecz. Przez długie fragmenty z piłką przy nodze robiliśmy to, co należy, w przeciwnym razie nie stworzylibyśmy tylu okazji. W niektórych sytuacjach musimy jednak bronić spokojniej. Wciąż mamy nad czym pracować. To kwestia spokoju, by w pewnych momentach zdjąć nogę z gazu. Wtedy odzyskujesz kontrolę. Straciliśmy dwa gole po niewielu szansach dla rywala. To, nad czym musimy teraz pracować, na pewno poprawimy. Weszliśmy w sezon po bardzo krótkich przygotowaniach, wygraliśmy wszystkie cztery mecze, z czego trzy na wyjeździe. Mamy sześć punktów i prowadzimy w tabeli, a do tego zdobyliśmy już jedno trofeum. Nie jest idealnie, ale damy radę to poukładać. Wiemy, nad czym musimy pracować.
Manuel Neuer
— Stracone bramki oczywiście denerwują. Z drugiej strony, sami zmarnowaliśmy mnóstwo okazji. Po pierwsze, drużyna musi w ogóle stworzyć sobie tyle szans, a my to zrobiliśmy. Z czasem znów będziemy je wykorzystywać. Przeciwko Lipskowi nam się to udało, zdobyliśmy sześć goli. Dziś trzy bramki na wyjeździe to w zasadzie też pokaz siły, ale i tak zmarnowaliśmy za dużo.
Josip Stanišić
— Przez długie fragmenty to był z naszej strony dobry mecz. Mieliśmy jednak znowu kilka minut, w których popełniliśmy za dużo błędów i przez to pozwoliliśmy rywalowi wrócić do gry. To nie może nam się przytrafiać. Na szczęście ostatecznie wygraliśmy. Każdy wykonuje swoją pracę, jesteśmy tu dla siebie nawzajem, schematy działają, a wola walki jest. Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz i myślę, że było to dziś widać. To jednak wciąż wczesny etap sezonu i możemy jeszcze pracować nad wieloma elementami. Chciałbym też przekazać Robinowi Fellhauerowi życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Komentarze