Podopieczni Vincenta Kompany’ego nie zawiedli oczekiwań i pokonali rywala ze Stuttgartu 5:1. Bramki dla FCB zdobyli Michael Olise, Aleksandar Pavlovic, Luiz Diaz oraz Dayot Upamecano. Tradycyjnie już po ostatnim gwizdku, na pytania dziennikarzy odpowiadali piłkarze oraz trenerzy.
Vincent Kompany:
− Nie chodzi tylko o początek. Po prostu staramy się kontynuować to, co robiliśmy w ostatnich latach: dużo energii, duża gotowość do biegania i oczywiście ciągłe strzelanie bramek. Chłopaki znów to dzisiaj pokazali. To tylko jeden mecz, to tylko trzy punkty. Wszystko zaczyna się od zera, niczego jeszcze nie wygraliśmy. Musimy mieć taki sam głód zwycięstwa jak pierwszego dnia. Na początku było niezwykle trudno, ale to normalne. Stuttgart jest bardzo silny fizycznie i kondycyjnie. My jednak zachowaliśmy spokój, a nasze szanse stawały się coraz większe. Ostatecznie uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale nie było to łatwe. Przez cały czas graliśmy na pełnych obrotach, wykazując gotowość do głębokich biegów i nieustannie wspierając się nawzajem. To właśnie zadecydowało o wyniku.
Manuel Neuer:
− Takie rozpoczęcie sezonu to marzenie. Właśnie takiego wyniku oczekiwaliśmy. Stracona bramka zawsze jest irytująca, ale nie każdą sytuację da się tak łatwo naprawić w starciu z tak dobrą drużyną jak VfB. Teraz postaramy się grać dalej w ten sam sposób i odrobić nasze zadania. Osnabrück będzie kolejnym trudnym wyzwaniem, nie odpuścimy.
Joshua Kimmich:
− Mecze z VfB zawsze są przez długi czas bardzo wyrównane, ten był bardzo intensywny. Ale w końcu znaleźliśmy luki w obronie.
Sebastian Hoeness:
− Pierwsze 20 minut wyglądało bardzo pozytywnie, a potem straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. To bardzo irytujące. Szczególnie w końcowej fazie pierwszej połowy chodziło o to, by dużo się męczyć. Tak właśnie zrobiliśmy, broniliśmy się i schodziliśmy na przerwę z wynikiem 0:1. Potem wyszliśmy na boisko i prawdopodobnie nieco znikąd wyrównaliśmy na 1:1. To jest dokładnie to, czego chcesz: chcesz utrzymać wynik otwarty tak długo, jak to możliwe. A potem, po sześciu minutach, mecz jest stracony. Trzeba to po prostu tak powiedzieć i jest to bardzo irytujące. Musimy się poprawić, bez wątpienia. Bayern pokona tu jeszcze wiele innych drużyn i prawdopodobnie nawet wygrywać będzie wyżej niż my. Niemniej jednak musimy stawiać sobie za cel lepsze rozegranie tej czy innej sytuacji.




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA