Juergen Klopp zdradził w rozmowie ze „Sky”, że skontaktował się z Jamalem Musialą po ostatnich problemach zdrowotnych zawodnika Bayernu Monachium. Selekcjoner przede wszystkim zapewnił 23-latka, że jego sytuacja nie wpłynie negatywnie na przyszłość w reprezentacji Niemiec.
– Nie rozmawialiśmy przez telefon. Wysłałem mu wiadomość głosową. On w ogóle mnie nie zna i nie ma mojego numeru. Myślę, że gdybym do niego zadzwonił, nie odebrałby przez trzy dni, bo nie rozpoznałby mojego numeru. Odpowiedział na wiadomość. Znajduje się w sytuacji, której nie życzyłbyś nikomu, a już na pewno nie takiemu młodemu chłopakowi jak on – powiedział Klopp.
– Ale wszystko powinno się dobrze skończyć, wszyscy się co do tego zgadzają. Zapewniłem go, że nie będzie to miało żadnego wpływu na reprezentację. To wszystko, co mogę dla niego zrobić. Vincent Kompany potwierdził mi, że był w niesamowitej formie – zauważył Niemiec.
– Po usunięciu metalowej płytki i śrub wrócił do dawnej formy, a nawet był w lepszej. Teraz stało się to z powodów, które znamy – dodał.
Selekcjoner podkreślił jednocześnie, że Musiala nie może spieszyć się z powrotem do gry.
– Teraz ważne jest, aby dano mu niezbędny czas i aby on sam sobie ten czas dał. Młodzi piłkarze zazwyczaj nie mają żadnych problemów, poza tym, że stają się niecierpliwi, a oczywiście w takiej sytuacji nie można sobie pozwolić na niecierpliwość. Jest w idealnym klubie, w idealnym środowisku do tego, a my również chcemy zrobić, co do nas należy. I mówimy mu: „Synu, najpierw wyzdrowiej, a potem drzwi będą dla ciebie otwarte – podsumował Juergen Klopp.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA