Prym wśród nich wiedzie między innymi Timo Werner, czyli snajper RB Lipsk, który wedle ostatnich doniesień ma już być dogadany z Bayernem co do transferu latem 2019 lub 2020 roku. Pisał o tym między innymi Christian Falk, który zaznaczył, że monachijczycy osiągnęli porozumienie z agentem zawodnika.
W związku z narastającymi spekulacjami, na dzisiejszej konferencji prasowej na kilka pytań odnośnie przyszłości Wernera odpowiedział trener „Byków”, czyli Ralf Rangnick. Jak się dowiedzieliśmy pomiędzy Bayernem a RBL nie ma jakiegokolwiek porozumienia.
Jedno jest pewne – jeśli młody Niemiec nie zdecyduje się na przedłużenie umowy, to 22-latek z całą pewnością zostanie sprzedany w letnim okienku transferowym.
− Taki scenariusz, że Timo odchodzi na zasadzie wolnego transferu latem 2020 roku nie istnieje. Taki przypadek jak między Dortmundem a Bayernem przy Lewandowskim nie zajdzie – powiedział Ralf Rangnick.
− W ostatnich tygodniach prowadziliśmy intensywne rozmowy z agentem Timo. Osiągnęliśmy wspólną nić porozumienia i plan. Jeśli jednak on zdecyduje się odejść, to w porządku. Wtedy zainteresowane kluby powinny się z nami skontaktować latem. Inny scenariusz nie wchodzi w grę – podsumował trener RBL.
Jeśli jednak Timo Werner zdecyduje się wypełnić swój kontrakt do samego końca i odejdzie za darmo, to opiekun „Byków” zapowiedział, że klub wyciągnie odpowiednie wnioski i ukarze zawodnika, co też ujawnił wcześniej „Blick”.




Komentarze [8]
REKLAMA
REKLAMA