Pytany jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego przez Bastiana Schweinsteigera, czy transfer Saibariego miał związek z sytuacją zdrowotną Jamala Musiali, Eberl wyjaśnił nie pozostawił złudzeń.

— Straciliśmy Nicolasa Jacksona, jego wypożyczenie dobiegło końca. Więc było dla nas jasne, że chcemy sprowadzić kogoś do ataku, niezależnie od sytuacji Jamala. Taki był plan — powiedział Eberl.

— Najpierw spróbowaliśmy z Anthonym Gordonem. W pewnym momencie stał się dla nas zbyt drogi —  przyznał Eberl.

Wybór padł na reprezentanta Maroko, który miał przekonać klubowe władze m.in. swoją wszechstronnością.

— Wtedy mieliśmy w Ismaelu topowego kandydata, o którym mówiliśmy, że jest trochę inny niż Gordon. Nie tylko do gry na skrzydłach, ale może grać na czterech pozycjach w ataku. Wtedy mieliśmy poczucie, że to może naprawdę dobrze zagrać — opisywał Eberl.

— Jesteśmy bardzo, bardzo zadowoleni, że wszystko zostało dopięte jeszcze przed meczem z Brazylią — podkreślił Eberl.

52-latek pytany był także o sytuację Harry’ego Kane’a, z którym toczone są rozmowy na temat nowej umowy.

— Tak jak mecze najpierw trzeba rozegrać, tak rozmowy najpierw trzeba przeprowadzić. Obie strony tego chcą, a wtedy to się też uda. Jestem pełen optymizmu.

Źródło Sport1
Udostępnij