Alphonso Davies rozegrał na tegorocznym mundialu zaledwie 15 minut. Zobaczcie, jak jego sytuację w kadrze oraz w Bayernie ocenia były gracz Bundesligi, a także drugi trener Kanady, Paul Stalteri.
Obrońca Bayernu Monachium długo walczył, aby być gotowy na udział w Mistrzostwach Świata, ale ostatecznie zaliczył jedynie krótki epizod.
– To wielka szkoda i powód do ubolewania, że Alphonso mógł spędzić na boisku tak niewiele minut. Tak wiele zaplanował sobie na te domowe Mistrzostwa Świata, był niezwykle zmotywowany. Alphonso próbował wszystkiego, aby wyprowadzić swoich chłopaków na boisko. Musiał jednak posłuchać swojego ciała, żeby zapobiec czemuś gorszemu – tłumaczy asystent selekcjonera.
Mimo wszystko, Stalteri podziwia Daviesa za to co pokazał na tym turnieju - niesamowity charakter i udowodnił, dlaczego to właśnie on nosi opaskę kapitańską.
– Podziwiam jego morale i ducha walki. Nigdy nie zwiesił głowy, ani nie wyładowywał frustracji na kolegach. Wręcz przeciwnie: w szatni i na treningach nieustannie dodawał chłopakom otuchy, podbudowywał ich i podnosił na duchu. Mimo swojego rozczarowania pozostał naszym klasycznym żartownisiem, dbał o pozytywną atmosferę w szatni i rozśmieszał kolegów – zdradził Stalteri.
Stalteri nie ma wątpliwości, że po powrocie do pełnej sprawności 25-latek znów będzie zachwycał swoją grą i poradzi sobie w rywalizacji z nowym nabytkiem “Die Roten”, Nathanielem Brownem.
– Alphonso to naprawdę silny facet z dużą pewnością siebie. Nigdy się nie poddaje. Wszyscy w kanadyjskiej drużynie jesteśmy w stu procentach przekonani, że wróci jeszcze silniejszy niż wcześniej. Te niepowodzenia go nie złamią. Wręcz przeciwnie, uczynią go jeszcze lepszym.
– Każdy topowy klub chce mieć podwójnie i równorzędnie obsadzone pozycje. Konkurencja napędza biznes. Alphonso nie musi się jednak w ogóle martwić. Należy do najlepszych lewych obrońców na świecie. Jestem pewien, że w przyszłości nadal będzie odgrywał kluczową rolę w Bayernie — zakończył optymistycznie Kanadyjczyk.
Komentarze