Hamburger SV sprawił jedną z największych niespodzianek sezonu, remisując z Bayernem Monachium, a trener Merlin Polzin po meczu nie krył dumy z odwagi, przygotowania i mentalności swojego zespołu.
Hamburger SV, zajmujący 13. miejsce w tabeli Bundesligi, dokonał w sobotni wieczór czegoś, co przed pierwszym gwizdkiem wydawało się niemal niemożliwe. Na własnym stadionie zdołał zremisować 2:2 z liderującym Bayernem Monachium, a po końcowym gwizdku w obozie gospodarzy dominowała satysfakcja.
Trener HSV Merlin Polzin podkreślał przede wszystkim realizację założeń taktycznych i energię, jaką jego drużyna wniosła na boisko.
– Dzisiaj na boisku pokazaliśmy sporo rzeczy, które przygotowywaliśmy z drużyną w ciągu tygodnia. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogliśmy wykorzystać magię naszego domowego stadionu w naszym występie – powiedział szkoleniowiec.
Polzin zwrócił również uwagę na odważne podejście swoich zawodników do rywalizacji z faworytem ligi.
– W przerwie powtórzyliśmy, że wolelibyśmy, aby nasi zawodnicy ryzykowali popełnianie błędów, niż grali ze strachem. Wielokrotnie udało nam się stworzyć dobre sytuacje – dodał.
– Poza tym, potrzeba trochę szczęścia, żeby nie stracić zbyt wielu bramek, a dzisiaj nam się to udało – podsumował Merlin Polzin.
Dla Hamburgera SV remis z Bayernem to nie tylko punkt, ale także wyraźny sygnał, że drużyna potrafi rywalizować z najlepszymi, jeśli zachowa odwagę i wiarę we własne możliwości.
Komentarze