Joao Palhinha i Sacha Boey zaczęli przygotowania do nowego sezonu z pierwszą drużyną “Die Roten”. Z kolei Bryan Zaragoza wciąż pracuje nad formą w centrum treningowym - zmaga się ze skutkami stanu zapalnego kolana. 

REKLAMA

Cała trójka nie ma przyszłości w Bawarii, ale póki co niewiele wskazuje, że dojdzie do szybkiego rozstania. W przypadku Palhini negocjacje mogą się jeszcze mocno przeciągnąć. Według informacji “Sport Bild”, ostatnio pojawiły się nawet lukratywne oferty od czołowych klubów z Arabii Saudyjskiej i Turcji.

Obie jednak zostały odrzucone. Portugalczyk żyje w separacji z żoną i chce jak najczęściej widywać swoje mieszkające w ojczyźnie dzieci. Dlatego w grę wchodzą Benfica i Sporting Lizbona, ale na przeszkodzie stoją finanse.

Najbliżej wydaje się Aston Villa, ale klub z Birmingham wciąż się waha i bierze pod uwagę wypożyczenie. Do Anglii zawitać może też Sacha Boey, który interesują się zespołu ze środka tabeli Premier League. Bayern nie odpuszcza i nadal upiera się przy kwocie 15 milionów euro odstępnego.

Zaragozę z kolei ciągnie z powrotem do ojczyzny. Według informacji medialnych, na celowniku mają go mieć Espanyol Barcelona oraz Sevilla, ale do konkretów nie doszło. Na przeszkodzie również stoi wysoka pensja Hiszpana…

Źródło Sport Bild
Udostępnij