Michael Olise od pewnego czasu wzbudza w Niemczech zainteresowanie nie tylko swoją grą. Francuz podczas oficjalnej wizyty Bayernu na Oktoberfeście pojawił się w niebieskiej czapce i z fryzurą niemal całkowicie zasłaniającą twarz.
Kilka dni wcześniej szeroko komentowano również jego bardzo lakoniczny wywiad po zwycięstwie 5-0 nad FK Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów. Uwagę zwróciło także zachowanie 24-latka podczas uroczystości w Bawarskiej Kancelarii Państwowej, gdzie na jednym ze zdjęć stanął ze skrzyżowanymi rękami za swoimi kolegami.
Jak czytamy w publikacji “Bilda”, podobne zachowania nie są jednak dla władz Bayernu żadnym zaskoczeniem. Jeszcze przed sprowadzeniem Olise z Crystal Palace, monachijczycy mieli dokładnie sprawdzić, jaki Francuz jest zarówno na boisku, jak i poza nim.
Pomóc miała w tym rozmowa z Oliverem Glasnerem, który prowadził Olise przez kilka miesięcy w Crystal Palace. Christoph Freund już w kwietniu 2025 roku potwierdził, że przed transferem kontaktował się w tej sprawie z austriackim szkoleniowcem.
Dla Bayernu miało to spore znaczenie. Według niemieckiego dziennika, Olise w młodości uchodził bowiem za trudnego zawodnika. Miał opuścić akademie Chelsea i Manchesteru City z powodu problemów z kolegami oraz swojego zachowania.
Rozmowa z Glasnerem przekonała jednak monachijskich działaczy, że charakter zawodnika i jego specyficzny sposób bycia nie powinny stanowić problemu.
— Wszyscy wolimy tak utalentowanego piłkarza, który pokazuje swoją wartość na murawie, niż kogoś, kto dużo mówi, ale później niczego nie potwierdza na boisku. Michael jest wspaniałym człowiekiem. Uważam również, że ważne jest, aby zaakceptować go takim, jaki jest, i po prostu cieszyć się jego grą — powiedział Oliver Glasner.
Również obecnie z szatni Bayernu płyną jedynie pozytywne opinie na temat Francuza. Jego koledzy podkreślają, że w zespole Olise jest zdecydowanie bardziej komunikatywny niż podczas publicznych wystąpień.


Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA