Felix Nmecha w bardzo dobrym stylu rozpoczął mundial i zgodnie z oczekiwaniami, jego nazwisko trafiło szybko na transferową karuzelę. Z reprezentantem Niemiec łączony jest oczywiście Bayern Monachium. Ile w tym prawdy?
Przypomnijmy, że według “Bilda”, Bayern miał już sygnalizować swoje zainteresowanie otoczeniu pomocnika Borussi Dortmund. Do konkretów jednak nie doszło.
Jak donosi dziennikarz “Sport1”, Manfred Sedlbauer, nie należy spodziewać się, że Bayern ruszy po Nmechę w bliskiej przyszłości. Bawarczycy mają wychodzić z założenia, że są dobrze obsadzeni w tym sektorze boiska.
Oprócz reprezentantów Niemiec, Joshuy Kimmicha oraz Aleksa Pavlovica, są jeszcze Tom Bischof, a także — powracający z wypożyczenia — Noel Aseko , który ma swoich zwolenników wewnątrz klubu. Co więcej, w drugiej linii wciąż zagrać może Konrad Laimer, więc nawet po odejściu Leona Goretzki trudno powiedzieć, że w drugiej linii są braki…
Inną sprawą są finanse. Klub z Dortmundu za swojego zawodnika chciałby ponad 100 mln. euro, a taka kwota — jak twierdzą dziennikarze — w Monachium nie przejdzie. Co więcej, Dortmund ponoć znacznie chętniej sprzedałby Nmechę do klubu z Premier League niż do bezpośredniego krajowego rywala.
Przeszkód jak widać nie brakuje, dlatego bardzo wątpliwe wydaje się, że Nmecha trafi do stolicy Bawarii.
Komentarze