Manuel Neuer nie wspomina dobrze ostatnich miesięcy, kiedy to zmagał się urazem złamanej kości śródstopia – na całe szczęście 32-latek wyleczył już w pełni uraz oraz powrócił do bramki, gdzie możemy go teraz oglądać na mistrzostwach Świata w Rosji.
REKLAMA
W jednym ze swoich ostatnich wywiadów dla niemieckiego dziennika „Sport Bild” kapitan i numer jeden w bramce Bayernu i niemieckiej reprezentacji narodowej odniósł się do sezonu 2010/11, kiedy to jeszcze reprezentował barwy Schalke 04.
Sezon ten z całą pewnością jest jednym z najgorszych w wykonaniu piłkarzy klubu z Zagłębia Ruhry w ostatnich latach – ostatecznie „Die Koenigsblauen” zajęli 14. miejsce w niemieckiej Bundeslidze i otarli się o spadek do drugiej ligi.
− Wtedy bym tego nie powiedział, ale jestem pewny: Jeśli nie zagrałbym na takim wysokim poziomie w sezonie 2010/11, to spadlibyśmy do 2. Bundesligi z Schalke – oznajmił bramkarz Bayernu Monachium.
Warto wspomnieć, że mimo kiepskiego sezonu w Bundeslidze Schalke 04 sięgnęło w tym sezonie Puchar Niemiec eliminując w półfinale Bayern Monachium. Występ Neuera z tego spotkania z całą pewnością zapadnie niejednemu w pamięci, albowiem to właśnie Manuel zatrzymał rozpędzonych „Bawarczyków”.
− To był dla mnie bardzo wyjątkowy mecz, ale pod względem psychologicznym nie był dla mnie stresujący. Nie byłem wtedy jeszcze oficjalnie graczem Bayernu, lecz ich rywalem – mówił dalej Niemiec.
Koniec końców kilka tygodni później Manuel Neuer zasilił szeregi ekipy mistrza Niemiec, zaś fani Schalke 04 na każdym kroku w kolejnych miesiącach (aż do dziś) wygwizdywali swojego byłego bramkarza.
− To jeszcze gorsze uczucie, kiedy jesteś wygwizdywany przez kibiców swojego klubu – zakończył Manuel Neuer.




Komentarze [4]
REKLAMA
REKLAMA