Sytuacja wokół transferu Floriana Wirtza robi się coraz bardziej napięta. Bayern Monachium nadal wierzy, że uda mu się sprowadzić ofensywnego pomocnika Bayeru Leverkusen. Jeśli nawet nie tego lata, to najpóźniej w 2026 roku. Konkurencja jednak nie śpi, a do wyścigu coraz mocniej włącza się Liverpool.

Według Fabrizio Romano, Wirtz to “wymarzony gracz” Liverpoolu na pozycję kreatora gry. Według “Sport BILD”, włodarze Liverpoolu udają się w tym tygodniu do Bostonu, gdzie mają rozmawiać z właścicielami klubu z Fenway Sports Group o zgodzie na przeprowadzenie transakcji, której wartość ma sięgnąć 150 mln. euro!

Liverpool obserwuje Wirtza od dawna, a sam piłkarz - jak twierdzi Romano - jest otwarty przeprowadzkę na Anfield. I to mimo wcześniejszych rozmów z monachijczykami.

W Bayernie nikt oficjalnie nie panikuje. Przynajmniej takie głosy docierają “na zewnątrz”. W klubie uważa się, że transfer jeszcze przed klubowym Mundialem, który rozpoczyna się w połowie czerwca, jest mało prawdopodobny. Obecna oferta mistrza Niemiec ma wynosić 100 mln euro, a to znacznie mniej niż oczekiwania Leverkusen.

Na licytację z Liverpoolem nikt w Monachium się nie wybiera. Klub stawia na cierpliwość i dobre relacje z samym zawodnikiem. Pomóc miały w tym osobiste rozmowy z Ulim Hoenessem i Maxem Eberlem. Leverkusen póki co ma jednak pozostawać na stanowisku twardym stanowisku - minimum 150 mln euro!

Źródło TZ, Sport Bild
Udostępnij