Philipp Lahm przedstawił własną wizję ustawienia reprezentacji Niemiec na mistrzostwa świata 2026, sugerując, że Joshua Kimmich powinien pozostać w środku pola, a nie wracać na prawą obronę.
Były kapitan Bayernu i mistrz świata z 2014 roku podkreślił, że kluczowe znaczenie ma stabilność tzw. kręgosłupa drużyny, który jego zdaniem powinien pozostać nienaruszony.
– Joshua Kimmich grał w pomocy przez cały sezon. Razem z Aleksandarem Pavloviciem rozegrał wiele meczów, a Bayern odpadł z gry w półfinale Ligi Mistrzów tylko minimalnie. Kimmich od lat prezentuje najwyższy poziom w pomocy – powiedział Lahm.
– Nie chciałbym rozbijać kręgosłupa drużyny z Neuerem, Tahem i Kimmichem, przesuwając go na prawą obronę. Dlatego wystawiałbym go w pomocy – dodał.
Były reprezentant Niemiec odniósł się również do możliwych alternatyw na bokach obrony.
– Na mistrzostwach świata w 2014 roku czasami graliśmy z dwoma środkowymi obrońcami na bocznych obrońcach. To również wchodzi w grę. Moim zdaniem Waldemar Anton mógłby grać na prawej stronie. Po lewej stronie mamy Davida Rauma, który gra bardzo ofensywnie. Z Antonem, który gra bardziej defensywnie, zachowalibyśmy równowagę – podsumował Philipp Lahm.
Jego propozycja kontrastuje z obecnymi planami sztabu, który skłania się do utrzymania Kimmicha na prawej obronie, co sprawia, że wizja Lahma pozostaje ciekawą, ale mało prawdopodobną alternatywą.
Komentarze