Bayern Monachium rozegra pierwszy sparing przed sezonem 2026/27. Rywalem będzie SV Wehen Wiesbaden, a spotkanie będzie początkiem nowego etapu przygotowań.
Po zaledwie kilku dniach treningów Bayern Monachium rozegra
pierwszy mecz kontrolny tego lata. W sobotę zespół Vincenta Kompany’ego
zmierzy się na wyjeździe z trzecioligowym SV Wehen Wiesbaden, który
świętuje w tym roku 100-lecie istnienia klubu. Spotkanie będzie pierwszą
okazją do zobaczenia mistrzów Niemiec w akcji po zakończeniu sezonu 2025/26.
Belgijski szkoleniowiec nie będzie miał jeszcze do
dyspozycji najmocniejszego składu. Wielu reprezentantów wraca do klubu
stopniowo po Mistrzostwach Świata, dlatego w kadrze na sobotni mecz znajdzie
się wielu zawodników z rezerw i zespołu U-19.
W treningach pierwszej drużyny uczestniczyli między innymi Tom
Bischof, João Palhinha, Sacha Boey, Arijon Ibrahimović oraz Sven Ulreich,
którzy powinni odegrać ważne role w sparingu.
Szansa dla młodych i nowych twarzy
Mecz w Wiesbaden będzie przede wszystkim okazją do
sprawdzenia zawodników walczących o miejsce w pierwszej drużynie. Kompany z
pewnością będzie uważnie przyglądał się młodym talentom z FC Bayern Campus,
które od początku przygotowań trenują z seniorami.
Swoje minuty powinni otrzymać również piłkarze wracający z
wypożyczeń oraz zawodnicy, których przyszłość w klubie wciąż pozostaje otwarta.
Dla części z nich będzie to jedna z niewielu okazji, by przekonać sztab
szkoleniowy przed rozpoczęciem azjatyckiego tournée i dalszą częścią
przygotowań.
Wynik jest ważny, ale nie najważniejszy
Choć Bayern będzie zdecydowanym faworytem, celem sobotniego
spotkania nie będzie wyłącznie zwycięstwo. Najważniejsze pozostaną odbudowa
rytmu meczowego, sprawdzenie nowych rozwiązań taktycznych oraz stopniowe
przygotowanie zawodników do intensywnego sezonu.
Co ciekawe, oba kluby spotkały się już w poprzednim sezonie
w 1. rundzie Pucharu Niemiec. Wówczas Bayern wygrał 3:2, a
później sięgnął po krajowy puchar. Teraz stawka będzie znacznie mniejsza, ale
dla wielu młodych piłkarzy może to być początek walki o miejsce w drużynie
Vincenta Kompany’ego.
Komentarze