Reprezentacja Korei Południowej odniosła cenne zwycięstwo nad Czechami 2:1 i zrobiła ważny krok w kierunku awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata.
Spotkanie długo pozostawało wyrównane, choć początkowo żadna
ze stron nie potrafiła przejąć pełnej kontroli nad wydarzeniami na murawie. W
meczu wystąpiło aż sześciu piłkarzy znanych z Bundesligi, w tym Kim Min-jae z
Bayernu Monachium oraz Patrik Schick i Adam Hložek reprezentujący czeską kadrę.
Czesi objęli prowadzenie w 60. minucie po stałym fragmencie
gry. Ladislav Krejčí najlepiej odnalazł się w polu karnym po długim wrzucie
Vladimíra Coufala i skierował piłkę do siatki. Dla reprezentacji Czech był to
moment, który miał otworzyć drogę do pierwszego zwycięstwa na mundialu od dwóch
dekad.
Końcówka należała jednak do Azjatów. Najpierw do wyrównania
doprowadził In-Beom Hwang, który wykorzystał chaos w defensywie rywali i pewnym
strzałem pokonał bramkarza. Niedługo później Korea Południowa zadała decydujący
cios. Rezerwowy Oh Hyeon-Gyu wykorzystał dokładne podanie Hwanga i zapewnił
swojej drużynie komplet punktów.
W ostatnich minutach świetnie między słupkami spisywał się
Seung-Gyu Kim, który kilkoma interwencjami utrzymał prowadzenie swojej
reprezentacji.
Po dwóch kolejkach Korea Południowa pozostaje w grze o
pierwsze miejsce w grupie i w następnym spotkaniu zmierzy się z Meksykiem. Kim
Min-jae spędził na boisku pełne 90 minut.
Komentarze