Dziś Dayot Upamecano jest filarem zarówno Bayernu Monachium, jak i reprezentacji Francji. Droga do tego miejsca nie była jednak łatwa. Obrońca przez długi czas mierzył się z krytyką, zarówno po występach w klubie, jak i w narodowych barwach. Zdaniem selekcjonera Didiera Deschampsa cierpliwość okazała się kluczem do sukcesu.

REKLAMA

– Dayot miał skomplikowany start w reprezentacji Francji. Dziś jest z pewnością jednym z najlepszych obrońców na świecie. Ma niesamowitą siłę fizyczną i potrafi wszystko. Osiągnięcie kolejnego poziomu wymaga czasu – powiedział Deschamps.

Słowa szkoleniowca znajdują potwierdzenie w ostatnich występach 27-latka. Podczas mistrzostw świata Upamecano imponował pewnością siebie, skutecznością w pojedynkach oraz umiejętnością wyprowadzania piłki spod własnej bramki. 

Nie ograniczał się wyłącznie do defensywy – potrafił również aktywnie wspierać akcje ofensywne.

Dobrym przykładem był mecz o trzecie miejsce z Anglią, w którym po wejściu z ławki rezerwowych zanotował asystę. Dla Bayernu Monachium i reprezentacji Francji to kolejny dowód, że Upamecano w pełni wykorzystał swój ogromny potencjał i wyrósł na jednego z najlepszych środkowych obrońców światowego futbolu.


Źródło L'Equipe
Udostępnij