Przed sobotnim Klassikerem z Borussią Dortmund Vincent Kompany i Max Eberl zabrali głos na konferencji prasowej. Było o presji „Żółtej Ściany”, zdrowiu Manuela Neuera i znaczeniu meczu, który – jak mówi trener – „jest osobnym tytułem”.
W sobotę o 18:30 Bayern Monachium zmierzy się na wyjeździe z Borussią Dortmund. Przed szlagierem Bundesligi trener Vincent Kompany oraz dyrektor sportowy Max Eberl odpowiedzieli na pytania mediów. Oto najważniejsze wypowiedzi.
Skład i sytuacja kadrowa
Kompany o wyjściowej jedenastce:
„Na ten moment wygląda to dobrze, choć nie wszyscy będą mogli wyjść od
początku. Mamy jednak możliwość, by bardzo mocno rozpocząć mecz. Ostateczne
informacje dostanę w ciągu najbliższej pół godziny po spotkaniu z działem
medycznym.”
O sytuacji Manuela Neuera:
„W przypadku Manuela wygląda to dobrze. Myśleliśmy, że jego przerwa potrwa
dłużej. Być może dziś będzie trenował z zespołem, potem musimy to jeszcze
omówić przed meczem. Wszystko jest pozytywne – może raczej nie na jutro? Ale
ustalimy to z Manu. Jeśli nie, zagra Jonas Urbig, który zawsze bardzo dobrze go
zastępował. Konny (Laimer – przyp. red.) trenował cały tydzień. Phonzy (Davies
– przyp. red.) biegał, u niego też wygląda to dobrze, będzie gotowy na ważny
marzec. Zobaczymy w przyszłym tygodniu.”
O ryzyku powrotów po urazach:
„Nie boimy się ryzyka, ale nie chcemy reagować zbyt emocjonalnie. Mamy dobrą
kadrę i jej ufamy. Każdy z chłopaków, którzy wyjdą na boisko, jest w stanie dać
nam wynik.”
O „Żółtej Ścianie” i atmosferze w Dortmundzie
Kompany:
„To jest futbol. Ale z perspektywy odczuć to właśnie takie mecze są tymi, dla
których gra się w piłkę. To nie jest Dortmund przeciwko komukolwiek – to
Dortmund przeciwko Bayernowi Monachium. W mojej głowie liczy się tylko
zwycięstwo, możliwość wygrania tam jest dla mnie czymś najlepszym!”
Presja, forma i mentalność
O sile BVB u siebie i podejściu Bayernu:
„Spodziewam się, że Dortmund od początku wywrze dużą presję, zagra otwarcie i z
wielką energią – oni potrafią tak grać, mają zdolność, by naprawdę
przyspieszyć. Czy to zadecyduje o meczu, nie wiem. Z naszej strony jest to
jasne: na pewno damy gazu, to mogę powiedzieć już teraz. Reszta zależy od
przeciwnika – czy ustawią się bardziej defensywnie, czy pójdą do przodu. Wiemy,
jakie wtedy są nasze priorytety. Gramy z topowym zespołem, nie będzie łatwo.”
O tym, że to dla Dortmundu być może ostatnia szansa na
trofeum w tym sezonie:
„Nie mogę powiedzieć, jak to odczuwa Dortmund. Ale dla nas – mówiłem to od
początku – to zawsze jest osobny tytuł, klasyk. Prawda jest taka, że te mecze
są tak ważne, iż stanowią mały, osobny tytuł. Wynik nie zmieni naszej
mentalności, chcemy iść dalej. Jesteśmy na dobrej drodze i chcemy walczyć, by
tak pozostało.”
O odpadnięciu BVB z Ligi Mistrzów:
„To może wpłynąć na Dortmund w różny sposób, nie da się tego przewidzieć. To
był cios. Ale to był też taki mecz, w którym mogli awansować. Mentalnie zawsze
coś to robi – może zadziałać w obie strony. To, co mamy pod kontrolą, to nasz
początek meczu. Na treningach była zdrowa złość, co uwielbiam, mieliśmy bardzo
dobry tydzień. Zrobiliśmy wszystko jak należy do pierwszego gwizdka – teraz
chcemy to kontynuować w meczu.”
„To jest Klassiker”
Na koniec Kompany podkreślił wagę spotkania:
„To jest klasyk! Ma swoją wagę i w takich momentach możemy mówić o nim w tak wielkich kategoriach. Uważam, że to dobre. Dla Bundesligi ważne jest, by to było wielkie widowisko. Drużyny nie powinny się bać – potrzebujemy zespołów, które mówią: chcemy pokonać Dortmund. A Dortmund powinien myśleć tak samo. To właśnie czyni ten mecz tak istotnym i tak powinno być.”
W Monachium nie ma mowy o kalkulacjach. Jest koncentracja, zdrowa agresja i jasny cel – wygrać Klassiker w Dortmundzie.
Komentarze