Harry Kane opuścił ligowy mecz Bayernu, lecz klub uspokaja – decyzja była prewencyjna przed kluczowym starciem z Realem Madryt w Lidze Mistrzów.
Po intensywnym występie w Madrycie, gdzie Bayern wygrał 2:1 w pierwszym meczu ćwierćfinału, angielski napastnik nie pojawił się na boisku w starciu z FC St. Pauli.
Trener Vincent Kompany postawił na ostrożność, mając na uwadze napięty kalendarz i znaczenie nadchodzącego rewanżu. Szkoleniowiec wyjaśnił kulisy tej decyzji w rozmowie ze „Sky”.
– Dawanie mu odpoczynku to może nieodpowiednie słowo. Po prostu odczuł pewne reakcje po 90 minutach przeciwko Realowi Madryt – przyznał.
– To nic poważnego przed następnym meczem – podkreślił stanowczo.
– To, że udało mu się rozegrać 90 minut, było już wspaniałe. Może w następnym meczu będzie to 120 minut, kto wie. Mam nadzieję, że nie, ale musimy podejmować rozsądne decyzje – podsumował Vincent Kompany.
Wszystko wskazuje więc na to, że Kane będzie gotowy na środowy rewanż.
Komentarze