105 bramek w sezonie i historyczny rekord Bundesligi. Bayern jedzie na rewanż z Realem w doskonałych nastrojach. Rummenigge apeluje o spokój, ale sami zawodnicy zapewniają, że sami wiedzą, co ich czeka w najbliższą środę.
Karl-Heinz Rummenigge apelował ostatnio o powściągliwość, ale w bawarskim obozie wszyscy zapewniają, że doskonale zdają sobie sprawę z klasy rywala.
— Nie potrzebujemy żadnych ostrzeżeń. Doskonale wiemy, z kim gramy i co to za mecz. W pierwszym spotkaniu było widać, jak szybko potrafią stwarzać sobie sytuacje. Nikt nie musi nas więc ostrzegać. Sami to wiemy — powiedział Leon Goretzka po wczorajszym spotkaniu.
Do tematu odniósł się również dyrektor sportowy Bayernu, Max Eberl, który znalazł dla całej sytuacji trafne określenie.
— Kontrolowana euforia – to dokładnie to, czego doświadczyliśmy. Powinniśmy zabrać ze sobą ten entuzjazm, bo tego, co osiągnęliśmy, nikt nam nie odbierze. A jednocześnie wiemy, jaki wielki rywal czeka na nas w środę. Mamy dobrą pozycję wyjściową, ale wiemy też, że jeszcze nie jesteśmy w półfinale i właśnie to chcemy osiągnąć w środę — stwierdził Eberl.
Trzy gorsze w temacie dołożył również Joshua Kimmich, który podkreślił, że Real potrafi być zupełnie innym zespołem w rozgrywkach pucharowych, niezależnie od aktualnej formy.
— To zupełnie nieważne, w jakiej są formie. Gdy przychodzi Liga Mistrzów, oni po prostu grają na najwyższym poziomie. Dlatego myślę, że to, jak grali wcześniej, nie ma tu żadnego znaczenia — powiedział pomocnik “Die Roten”.
Komentarze