Bayern Monachium niespodziewanie stracił punkty w Gelsenkirchen, remisując z Schalke 04 0:0. Jednym z głównych autorów sukcesu gospodarzy był Loris Karius, który kilkukrotnie skutecznie zatrzymywał zawodników mistrza Niemiec.
Po zakończeniu spotkania do 33-letniego bramkarza podszedł Vincent Kompany. Szkoleniowiec Bayernu chciał osobiście pogratulować mu świetnego występu.
Nie było to jednak przypadkowe spotkanie. Kompany i Karius znają się jeszcze z czasów Manchesteru City, gdzie ich drogi przecięły się przed laty.
– Wspaniale było zobaczyć go ponownie i otrzymać od niego gratulacje. To świetny człowiek i fantastyczny trener – powiedział Karius w rozmowie z „Bildem”.
Dla golkipera Schalke był to wyjątkowo udany wieczór. Jego interwencje pomogły beniaminkowi zdobyć cenny punkt przeciwko mistrzom Niemiec.
Karius został jednym z największych bohaterów spotkania, w którym ofensywa Bayernu po raz pierwszy w tym sezonie Bundesligi nie zdołała zdobyć bramki.




Komentarze [8]
REKLAMA
REKLAMA