Do nietypowej sytuacji doszło przed niedzielnym spotkaniem SV Elversberg z Bayernem Monachium. Vincent Wagner nie będzie mógł poprowadzić beniaminka z ławki trenerskiej po tym, jak otrzymał żółtą, a następnie czerwoną kartkę podczas szalonego, wygranego 4:3 meczu z Borussią Moenchengladbach.
Szkoleniowiec został najpierw ukarany za niedozwolone wejście na boisko. Drugą żółtą kartkę zobaczył bezpośrednio po zakończeniu pierwszej połowy za niesportowe zachowanie wobec arbitra.
W obronie Wagnera niespodziewanie stanął Jan-Christian Dreesen. Prezes zarządu Bayernu uznał, że kara jest zbyt surowa i opowiedział się za możliwością prowadzenia przez niego drużyny w starciu z mistrzami Niemiec.
Elversberg złożył oficjalne odwołanie, ale Sąd Sportowy DFB odrzucił protest. W uzasadnieniu stwierdzono, że nie było podstaw do uznania decyzji sędziego za oczywistą pomyłkę. Tym samym automatyczne zawieszenie na jedno ligowe spotkanie pozostało w mocy.
Oznacza to, że w niedzielnym pojedynku z Bayernem Wagner nie będzie mógł przebywać w strefie technicznej i bezpośrednio prowadzić swojego zespołu z ławki rezerwowych.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA