Już w czwartek Bayern rozegra pierwszy mecz nowej edycji Champions League. Na Allianz Arena mistrzowie Niemiec podejmą Bodø/Glimt. Dzień przed spotkaniem Vincent Kompany odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Belg nie ukrywa, że Bayern przystępuje do rozgrywek z najwyższymi ambicjami. Jednocześnie na razie nie zamierza wybiegać myślami daleko w przyszłość.
– Nikt nie spodziewał się, że zaliczymy taki sezon, biorąc pod uwagę nasze zasoby. Bayern to klub, który na starcie rozgrywek zawsze stawia sobie za cel zdobycie tytułu. Obecnie skupiamy się wyłącznie na meczu z Bodø/Glimt. Uważam jednak, że warto jasno określać cele. Moim priorytetem jest teraz zwycięstwo w jutrzejszym spotkaniu. Chcemy włożyć w to wszystkie siły – powiedział Kompany.
Kompany pod wrażeniem Bodø/Glimt
Szkoleniowiec Bayernu sporo uwagi poświęcił najbliższemu przeciwnikowi. Szczególne wrażenie robi na nim sposób, w jaki norweski klub potrafi rywalizować ze znacznie bogatszymi zespołami.
– Historia Bodø/Glimt to coś wspaniałego dla futbolu. Im bardziej analizuje się ich grę, tym bardziej widać, że wszystko to ma sens. Każdy zawodnik imponuje wytrzymałością; każdy jest gotowy do gry w obronie i pressingu. Mają jasną filozofię, którą piłkarze w pełni akceptują i realizują. Wdrożenie takiego modelu jest trudne – wymaga też odpowiedniej polityki kadrowej. Biorąc pod uwagę ich budżet, teoretycznie nie powinni móc rywalizować z wielkimi drużynami, a jednak to robią – i to jest dla nich najlepszy komplement – podkreślił trener.
Kompany zwrócił również uwagę na rozwój całego norweskiego futbolu.
– Norweski futbol poczynił ogromne postępy i dogonił czołówkę. Kluczowe są tu fundamenty: trzeba wychowywać wielu utalentowanych zawodników, którzy następnie odnoszą sukcesy również w ligach zagranicznych. Widać to obecnie na przykładzie reprezentacji narodowej, a w efekcie poziom samej ligi również rośnie. Zawsze rzuca się w oczy, jak dużo biegają norweskie drużyny – dodał.
– Bodø/Glimt to świetny zespół, imponujący wytrzymałością. Mam wrażenie, że pojawiają się zawodnicy, którzy są nie tylko świetni technicznie, ale też dysponują odpowiednim przygotowaniem motorycznym i walecznością – mówił dalej Belg.
Gnabry może wrócić. Co z Musialą?
Jednym z najważniejszych tematów konferencji była sytuacja kadrowa. Serge Gnabry ma szansę znaleźć się w kadrze na czwartkowe spotkanie, choć ostateczna decyzja zapadnie po treningu.
– Musimy ocenić sytuację Serge’a Gnabry’ego i porozmawiać z nim po treningu; istnieje szansa, że zagra, ale chcemy mieć pewność, że czuje się w pełni gotowy. Jamal Musiala ma już za sobą pierwsze minuty gry, choć wciąż jest w fazie odbudowy formy. Od powrotu do treningów z drużyną czuje się dobrze. Powoli wracamy do normalności, ale musimy też zachować cierpliwość – wyjaśnił trener.
Kompany zaznaczył również, że Bayern będzie ostrożnie zarządzał minutami swoich zawodników w trakcie długiego sezonu.
– Chcemy mieć wszystkich chłopaków do dyspozycji pod koniec sezonu, a do tego potrzebny jest plan. Nie lubię słowa „odpoczynek” – chodzi raczej o podejmowanie racjonalnych decyzji. Podejmujemy je na spokojnie. Staramy się przesuwać granice – w końcu to sport na najwyższym poziomie. Mimo to chcemy podejmować decyzje rozsądne i przemyślane – kontynuował Kompany.
„Nie ma wymówek”
Belg został również zapytany, czego zabrakło Bayernowi do końcowego sukcesu w poprzednich edycjach Champions League.
– Zawsze można wyciągnąć jakieś wnioski. Dwa lata temu w meczu z Interem Mediolan brakowało nam jedenastu zawodników; w poprzednim sezonie mieliśmy do dyspozycji niemal wszystkich. Nie zawsze mamy na to wpływ. Wtedy decydują szczegóły. Nie ma wymówek – trzeba być lepszym od rywala. Ale potrzebne jest też szczęście, a na to szczęście trzeba sobie zapracować. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by znów brać udział w takich wielkich meczach – podsumował Vincent Kompany.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA