Szkoleniowiec Bayernu na wstępie podziękował za przyjęcie, z jakim spotkała się drużyna od momentu przylotu na wyspę.

REKLAMA

— Chciałbym najpierw podziękować za to, że zostaliśmy tu bardzo dobrze przyjęci od samego przylotu na Jeju. Myślę, że takie podróże są dla większości drużyn częścią przygotowań. Dlatego najważniejsze jest, żebyśmy mogli podróżować, trenować i grać w najlepszych możliwych warunkach. Wszystkie te warunki zostały spełnione, więc to będzie bardzo pozytywna część naszych przygotować.

Belgijski szkoleniowiec został zapytany o zawodników, którym klub dał wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców. Szkoleniowiec poparł podejście władz, stawiając jednak na profesjonalne relacje na treningach.

– Uważam za pozytywną rzecz, że klub jasno komunikuje swoje stanowisko zawodnikom. Ja jako piłkarz też bym tego wtedy chciał. Klub wydał jasne oświadczenie, jesteśmy tu jednomyślni. Najważniejsze jednak jest to, by traktować ich z szacunkiem. Dlatego pracujemy z nimi w zupełnie normalny sposób. Kiedy podejmuje się decyzje, trzeba je jasno zakomunikować. Do zamknięcia okienka transferowego stanowisko jest jasne, a potem, jak to w życiu, zobaczymy, co dalej. Moim zadaniem jest jednak trenować zespół i jak najlepiej przygotować go do sezonu – wyjaśnił Kompany.

Trener Bawarczyków odniósł się do faktu, że przygotowania do sezonu przebiegają w mocno okrojonym składzie, w związku z powrotami graczy z urazów i urlopów po Mistrzostwach Świata.

– To trzeci okres przygotowawczy w Bayernie i każdy jest inny. Za pierwszym razem nie było to po dużym turnieju, więc szybko mieliśmy wszystkich do dyspozycji. Za drugim razem po Klubowych Mistrzostwach Świata wydawało się, że to najtrudniejsza sytuacja. Mieliśmy wprawdzie pełną kadrę, ale bardzo mało czasu przed pierwszymi meczami. Teraz znów jest inaczej, każdy wraca w innym czasie, niektórzy wracają po rehabilitacji i musimy ich stopniowo integrować. To inne puzzle, które musimy ułożyć. Jestem jednak pewny, że złapiemy odpowiednią pewność meczową i fizyczność. Jesteśmy bardzo pewni siebie! Najważniejsze jest, by gracze wracający po urazach dobrze wkomponowali się w zespół.

Kompany zaznaczył, że mimo licznych obowiązków promocyjnych i medialnych nałożonych na zespół podczas Audi Summer Tour, priorytetem pozostaje ciężka praca sportowa. Zwrócił także uwagę na wysoką kulturę taktyczną, jaką dostrzegł oglądając mecze koreańskiej ekstraklasy.

– Pierwszą rzeczą, jaką powiedziałem zawodnikom, było: docieramy na miejsce i częścią tego tygodnia jest to, że musimy wypełniać obowiązki reklamowe i medialne. Również grać mecze w innym kraju. Ale to są przygotowania – musimy pracować poważnie i rzetelnie, robić wszystko dokładnie tak samo, jak w Monachium czy gdziekolwiek indziej. Musimy być skupieni, to jest najważniejsze. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni i to część pracy większości zespołów. Dlatego jest w porządku – podsumował szkoleniowiec monachijczyków.

Obok Belga, na konferencji pojawił się Kim Min-jae, który został pochwalony przez Kompany’ego nie tylko za umiejętności czysto piłkarskie.

— To naprawdę obronny potwór i przy tym bardzo szybki! Bardzo cenię go jako piłkarza, ale ma też świetne poczucie humoru. To z pewnością coś, o czym niewielu wie.

REKLAMA

Źródło fcbayern.com
Udostępnij