Dokładnie 7 listopada niemiecki pomocnik doznał kontuzji w meczu na szczycie Bundesligi pomiędzy Borussią Dortmund a Bayernem Monachium. Joshua Kimmich próbował interweniować, chcąc wybić piłkę spod nóg Haalanda, lecz Niemiec nieszczęśliwie przeprostował kolano i doznał kontuzji.

REKLAMA

Wykonane nazajutrz badania potwierdziły uszkodzenie łąkotki, dlatego też konieczna była operacja w Innsbrucku (usunięto uszkodzony fragment). Początkowo mówiło się o 2-3 miesiącach przerwy, zaś planowany powrót 25-latka miała nastąpić dopiero w styczniu.

Mimo wszystko proces leczenia i rehabilitacja zawodnika rekordowego mistrza Niemiec przebiegła tak sprawnie i szybko, że już wczoraj znalazł się on na ławce rezerwowych w meczu ligowym z Bayerem 04 Leverkusen. Jakby tego było mało − w 68. minucie pojawił się nawet na boisku, zaś w końcówce odzyskał piłkę i asystował przy bramce Lewandowskiego, która zapewniła FCB 3 punkty.

Po wygranym spotkaniu (2:1) na temat całej sytuacji wypowiedział się trener Hansi Flick, który zdradził, że powrót Kimmicha nie był tak naprawdę planowany w tym pojedynku, lecz Joshua czuł się na tyle dobrze, że sam poprosił o wejście na boisko.

− Tak naprawdę nie planowaliśmy, że Joshua w ogóle zagra. Jednakże w przerwie rozmawiałem z nim. Powiedział mi wtedy, że czuje się absolutnie gotowy i nie widzi problemów, aby wejść na boisko − powiedział Flick.

− Momentalnie zyskaliśmy kontrolę w środku pola, kiedy Joshua pojawił się na boisku i grał u boku Davida i Jamala. Cieszę się, żę Joshua poleciał z nami. Jego obecność już bardzo pomaga zespołowi. Joshua jest po prostu dla nas bardzo ważny! − podsumował Flick.

Joshua Kimmich:

7.11 odnosi kontuzję kolana.
8.11 przechodzi operację.
24.11 rozpoczyna rehabilitację.
30.11 wraca do treningów indywidualnych.
14.12 wraca do treningów drużynowych.
19.12 wraca gry.
19.12 asystuje przy bramce na wagę zwycięstwa.

Źródło Kicker.de
Udostępnij