Tom Bischof strzelił dwa gole i walnie przyczynił się do zwycięstwa "Die Roten" we Fryburgu. Jak się okazuje, sporą rolę w dunlecie młodego pomocnika ma...Joshua Kimmich!
Po meczu pomocnik Bayernu zdradził przed kamerami “DAZN”, że za jego postawą stoi prośba od Joshuy Kimmicha.
– To oczywiście niesamowite uczucie. Przed meczem Jo [Kimmich] powiedział mi: “Czy mógłbyś w końcu strzelić na bramkę?”. Bo w treningu robię to cały czas, a w meczu nie mogę znaleźć odpowiedniej sytuacji, nie wchodzę w rytm albo przegapiam moment.
— Dziś po prostu to zrobiłem. Świetne uczucie, i oczywiście fajnie, że mogłem pomóc chłopakom wygrać – powiedział Tom Bischof.
Trzeba przyznać, że oba trafienia Bischofa mogły się podobać. Najpierw w 81. minucie uderzył zaskakująco z prawej nogi, a w 90. minucie przymierzył zza pola karnego lewą nogą.
Dla 20-letniego pomocnika były to pierwsze bramki w tym sezonie. Ale jakże cenne…Nie mamy oczywiście nic przeciwko temu, żeby w najbliższy wtorek powtórzył swój wyczyn.
Komentarze