Podczas gdy Leon Dajaku udał się do Unionu Berlin, Chris Richards do TSG Hoffenheim, to Joshua Zirkzee trafił do Parmy. Na ten moment można mówić tylko o jedynym udanym wypożyczeniu z tej trójki – Richardsie.

Jeśli mowa o Holendrze, to ten więcej niż pewne powróci do Monachium, jako że jego włoski klub został zdegradowany do drugiej ligi i wykup napastnika za ustalone wcześniej 15 milionów euro wydaje się być niemalże nierealnym scenariuszem…

Niemiecki magazyn „Kicker” donosi, że 19-latek najpewniej powróci do Bayernu, gdzie będzie liczył na drugą szansę. Obecnie snajper musi jednak uporać się z urazem więzadła zewnętrznego w kolanie.

Wypożyczenie Zirkzee do Parmy należy uznać za nietrafiony ruch, choć wpływ na to mają dwie kontuzje Holendra – najpierw młody piłkarz nabawił się lumbago, po czym uszkodził kolano, kończąc przedwcześnie sezon 2020/21 – wskutek tego rozegrał raptem 4 mecze.

Joshua Zirkzee

Joshua Zirkzee gra dla Bayernu już od lata 2017 roku, kiedy to za 150 tysięcy przeniósł się do młodzieżówki FCB z Feyenoordu. Oprócz licznych występów dla juniorskich zespołów bawarskiego klubu, Holender ma również na swoim koncie 17 występów w pierwszej drużynie. Dotychczasowe liczby 19-latka (licząc wszystkie ekipy FCB):

− 98 spotkań
− 50 bramek
− 26 asyst

 

Źródło Kicker.de
Udostępnij