DieRoten.pl
REKLAMA


Karl również chce nowego kontraktu w Bayernie

fot. vitaliivitleo / Photogenica

Bayern Monachium chce na długo zabezpieczyć przyszłość Lennarta Karla, a rozmowy o nowym, rekordowym kontrakcie mają rozwiać wszelkie wątpliwości wokół jego przyszłości.

Od kilku tygodni krążą pogłoski, że młodzieżowy kontrakt Lennarta Karla zostanie automatycznie przekształcony w umowę zawodową obowiązującą do 2029 roku, gdy pomocnik w lutym ukończy 18 lat. Jednak, jak informuje „Sport Bild”, po znakomitym przełomie Karla w pierwszym zespole Bayernu Monachium, klub planuje pójść o krok dalej i przedłużyć współpracę aż do 2031 lub 2032 roku.

REKLAMA

Nowa umowa miałaby odzwierciedlać rosnącą pozycję zawodnika w drużynie Vincenta Kompany’ego. Według doniesień „Bilda” wiązałaby się ona ze znaczącą podwyżką wynagrodzenia – z obecnych 1–2 milionów euro rocznie do nawet 5–7 milionów. 

Co istotne, zarówno sam piłkarz, jak i jego agent Michael Ballack są bardzo otwarci na przedłużenie kontraktu, a osiągnięcie porozumienia w najbliższych miesiącach nie powinno stanowić problemu. Wszystkie strony mają być zgodne co do długofalowej współpracy.

Karl potwierdził swoją wysoką formę we wtorek, zdobywając dwie bramki w wygranym 5:0 meczu towarzyskim z RB Salzburg. W całym sezonie 17-latek ma już na koncie sześć goli i dwie asysty w 22 występach ligowych, co tylko wzmacnia pozycję Bayernu w negocjacjach.

Ostatnio wokół Karla zrobiło się głośno również z innego powodu. Młody pomocnik przyznał publicznie, że w przyszłości chciałby zagrać w Realu Madryt. Władze Bayernu postanowiły jednak zbagatelizować te słowa. 

– 17-latek ma prawo popełniać błędy – powiedział Max Eberl.

– Następnego dnia przyszedł do nas i powiedział: „Chyba powiedziałem coś, co nie było do końca trafne”. Nie mamy z nim żadnego problemu. Tak to już jest w dzisiejszych czasach. Ma prawo mówić, a potem tego żałuje. Uczy się i jest niesamowicie dobry na boisku. Całe Niemcy wiedzą, do czego jest zdolny, obserwując jego występy – podsumował działacz Bayernu.


Źródło: Sport Bild / Bild
GabrielStach

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...