DieRoten.pl
REKLAMA


Hoeness podważa zasługi Eberla: To my powstrzymaliśmy go przed Tuchelem

fot.

Na boisku spokój, ale za kulisami wciąż iskrzy. Media od miesięcy donosiły o tarciach na linii Uli Hoeness - max Eberl i najnowsze wypowiedzi tego pierwszego z pewnością nie sprawią, że plotki szybko ucichną.

Tym razem poszło o…zatrudnienie Vincenta Kompany’ego. W jednym z ostatnich wywiadów, Max Eberl przypomniał, jak to przekonywał sterników Bayernu do postawienia na Belga. Do tego odniósł się w wywiadzie dla “Der Spiegel” sam Uli Hoeness.

REKLAMA

– Mówi się na przykład: on znalazł trenera… Wcześniej przedłużyłby kontrakt z Tuchelem. Wtedy nie bylibyśmy dziś w miejscu, w którym jesteśmy. Przecież to jego praca, by mieć przygotowane różne opcje – powiedział bez ogródek honorowy prezydent.

– Na początku Max Eberl chciał dać Thomasowi, który miał jeszcze rok kontraktu, kolejny rok. To oznacza, że Tuchel zostałby u nas na jeszcze dwa lata. To Karl-Heinz Rummenigge, Herbert Hainer i ja to zablokowaliśmy – ujawnił 74-latek.

Jak czytamy w “Sport1”, to nie pierwszy raz, kiedy rzekomy wielki sukces Eberla jest kwestionowany wewnątrz klubu. Idealnym przykładem ma być transfer transfer Michaela Olise. Francuz powszechnie uważany jest za “złoty strzał” Maxa Eberla. Tymczasem wewnątrz klubu od dłuższego czasu mówi się, że jego rola w tej transakcji była znikoma, a kluczowe podwaliny pod ten deal położył ówczesny szef skautingu, Markus Pilawa.

Trudno powiedzieć, czy to tylko medialne plotki, czy faktycznie klub szykuje opinię publiczną na kolejne roszady na stołkach…Przypomnijmy, że kontrakt Eberla z “Die Roten” wygasa po następnym sezonie.

Źródło: Sport1, Der Spiegel
admin

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...