Podczas gdy Erling Haaland imponuje swoimi liczbami od momentu transferu do Borussii Dortmund, to Robert Lewandowski od kilku lat „króluje” w Bundeslidze, czego efektem są cztery armatki króla strzelców z rzędu (w poprzednim sezonie Polak strzelił nawet 41 bramek i pobił 49-letni rekord legendarnego Gerda Muellera).

Norweg również może pochwalić się imponującymi liczbami – jego dorobek w BVB to obecnie 50 bramek i 15 asyst w 50 spotkaniach ligowych. Nikogo nie powinien więc dziwić fakt, że norweski snajper jest rozchwytywany w całej Europie. Spekuluje się także, że wśród zainteresowanych 21-latkiem wymienia się także Bayern. Niemniej jednak były piłkarz FCB i Borussii – Thomas Helmer – przyznał w ostatnim podcaście „Bayern Insider” od Falka, że nie zamieniłby Polaka na Haalanda.

− Powiem to stanowczo – nie zgodziłbym się na takie coś. Lewandowski zna klub na wylot, a Haalandowi nie byłoby tam wcale tak łatwo się odnaleźć na początku – powiedział Helmer.

− W żadnym wypadku nie zdecydowałbym się na taką wymianę. W tej chwili nie ma ku temu powodów (…). W zasadzie mógłbym wyobrazić sobie Haalanda w FCB, ale to nie jest właściwy czas na to. Nie wierzę też w te wszystkie plotki o odejściu Roberta – mówił dalej.

− Podczas ostatnich negocjacji kontraktowych pojawiła się też plotka, że Lewandowski wybiera się gdzieś indziej, do nowego klubu. Potem całkowicie się zaangażował i przedłużył kontrakt, a od tego czasu, jak powiedział mi Uli Hoeness, Robert całkowicie się zmienił – dodał Niemiec.

− Lewandowski stał się prawdziwym graczem zespołowym, nie ma mowy o żadnym ego. Pasuje do stylu gry FCB, strzela wiele bramek i w Monachium czuje się tak dobrze, że nie wiem, czy koniecznie chciałby jeszcze zmienić klub – podsumował Thomas Helmer.

Okazję do oglądania obu napastników w akcji będziemy mieli już jutro, kiedy to na Signal Iduna Park w Dortmundzie odbędzie się „Der Klassiker” pomiędzy miejscową Borussią a gośćmi z Monachium. Początek meczu na szczycie Bundesligi o 18:30.

Źródło Podcast Bayern Insider
Udostępnij