Anglia zameldowała się w półfinale mistrzostw świata. Drużyna Harry’ego Kane’a pokonała Norwegię po emocjonującej dogrywce w Miami.
Reprezentacja Anglii awansowała do półfinału mistrzostw
świata 2026 po zwycięstwie 2:1 po dogrywce nad Norwegią. Spotkanie
rozegrane w Miami dostarczyło kibicom ogromnych emocji, a o losach awansu
zadecydowały dodatkowe 30 minut gry.
Jako pierwsi na prowadzenie wyszli Norwegowie. W 36. minucie
fantastycznym uderzeniem popisał się Andreas Schjelderup, dając swojej
drużynie przewagę. Anglicy odpowiedzieli tuż przed przerwą, gdy do siatki
trafił Jude Bellingham, doprowadzając do remisu 1:1.
Po zmianie stron żadna z drużyn nie potrafiła przechylić
szali zwycięstwa na swoją korzyść, dlatego konieczna była dogrywka. W niej
ponownie błysnął Bellingham, który w 93. minucie zdobył drugą bramkę i zapewnił
Anglii miejsce w najlepszej czwórce turnieju.
Po końcowym gwizdku zadowolenia nie ukrywał Harry Kane, który rozegrał pełne 120 minut:
– To niesamowite uczucie. To był trudny mecz, który wymagał wiele od każdego zawodnika.
Napastnik Bayernu szybko skierował jednak uwagę na kolejne wyzwanie:
– Cieszymy się z tego, zregenerujemy siły i z niecierpliwością czekamy na półfinał.
W walce o finał Anglicy zmierzą się z Argentyną, obrońcą tytułu mistrza świata. Spotkanie odbędzie się w środę w Atlancie.
Komentarze