Jak można było się spodziewać, największa grupa zawodniczek Bayernu reprezentuje niemiecką kadrę narodową, która jest postrzegana przez bukmacherów jako jeden z faworytów do zdobycia tytułu w Australii i Nowej Zelandii.
Niemniej jednak powołania nie otrzymała jedna z największych gwiazd niemieckiej piłki, czyli Giula Gwinn, która ma za sobą poważną kontuzję kolana (na początku sezonu 2022/23 zerwała więzadło krzyżowe w kolanie po raz drugi w swojej karierze).
Choć młoda defensorka walczyła o swój powrót i ciężko pracowała w ramach programu rehabilitacyjnego, selekcjonerka Martina Voss-Tecklenburg nie nominowała 23-latki, co jak przyznała sama piłkarka – początkowo ją rozczarowało i zasmuciło.
− Oczywiście możesz czuć się smutna i rozczarowana, ale to trwało kilka dni. Potem zdecydowanie musisz być dumna z udanej rehabilitacji – napisała Gwinn.
− Jednakże mój osobisty kontakt z selekcjonerką przed ogłoszeniem powołań zawsze był na poziomie oczu i charakteryzował się wzajemnym i wielkim szacunkiem. Być może to najlepsza decyzja dla dobra mojej przyszłości – podsumowała Giula Gwinn.
Warto wspomnieć, że do kadry Niemiec na mundial w Australii i Nowej Zelandii otrzymały powołanie takie zawodniczki jak Lina Magull z Bayernu, Sydney Lohmann, Klara Buehl, Carolin Simon i Lea Schueller.




Komentarze [4]
REKLAMA
REKLAMA