Angielski napastnik strzelił najpierw wyrównał stan meczu, a pod sam koniec ustalił wynik skutecznie wykonując rzut karny. Były to pierwsze trafienia zawodnik FCB w tym sezonie.

— Teraz przecież przechodził kryzys, nie strzelił gola w dwóch meczach oficjalnych — żartował Christoph Fredun.

— W każdym meczu jest w pełni obecny i daje z siebie sto procent. Wszystkie jego statystyki robią wrażenie — dodał.

Harry Kane trafił do siatki w siódmym z rzędu meczu pucharowym, a więc w każdej rundzie od początku poprzedniego sezonu. Wcześniej udało się to jedynie dwóm zawodnikom noszącym to samo nazwisko - Gerdowi (w latach 1967-1968) oraz Thomasowi Muellerowi (w latach 2013-2014).

Łącznie Kane ma teraz na koncie 148 goli w dokładnie 150 meczach oficjalnych dla Bayernu.

— Oczywiście jestem dumny. Byłoby wprawdzie miło dopełnić tę liczbę do 150 goli, ale mimo to jestem niezwykle dumny, że rozegrałem 150 meczów dla tego wspaniałego klubu. Osiąganie takich liczb oznacza, że wykonujemy dobrą pracę, a ja czuję się w tej drużynie bardzo dobrze — komentował Kane.


Źródło Sport1
Udostępnij