Przyszłość Leona Goretzki ponownie stała się tematem medialnych spekulacji. Jak poinformował Matteo Moretto w podcaście „La Pizarra de Quintana”, przedstawiciele pomocnika Bayernu Monachium ponownie zaoferowali jego usługi FC Barcelonie.

REKLAMA

Temat miał wrócić po kontuzji Frenkiego de Jonga, który doznał zerwania więzadła pobocznego piszczelowego. Otoczenie reprezentanta Niemiec liczyło, że uraz Holendra skłoni Barcelonę do pozyskania doświadczonego środkowego pomocnika.

Według Moretto do transferu ostatecznie jednak nie dojdzie. Dyrektor sportowy Deco miał zablokować możliwość sprowadzenia Goretzki, mimo że piłkarz od kilku tygodni regularnie pojawia się w gronie zawodników łączonych z katalońskim klubem.

Ewentualnym atutem transferu byłaby ponowna współpraca z Hansim Flickiem, pod którego wodzą Goretzka występował już w Bayernie Monachium. Obaj pozostają w dobrych relacjach i kontaktowali się jeszcze w grudniu ubiegłego roku.

Przeszkodą mają być jednak oczekiwania finansowe zawodnika. Niemiecki pomocnik ma domagać się 7 milionów euro rocznego wynagrodzenia oraz premii za podpis w wysokości około 10 milionów euro.

31-latek wciąż znajduje się na radarze kilku klubów. Oprócz Barcelony media łączą go z zespołami Serie A, a także z występującym w Major League Soccer Chicago Fire. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że jego przyszłość pozostaje nierozstrzygnięta.

 

Źródło Relevo
Udostępnij